Zwięzłe refleksje na temat satanizmu, magii i życia pisane z punktu widzenia satanizującego gnostyka.
czwartek, 1 listopada 2018
ŚMIERĆ
Według mojej wiedzy to co my ludzie nazywamy śmiercią to nic innego jak tylko pewien specyficzny rodzaj energii która wypełnia wszechświat i która nieustannie wywiera nacisk na wszystkie istoty które posiadają biologiczną formę. Każdy kto wszedł w kontakt z tą mocą potwierdza że energia śmierci ma szary kolor i jest odczuwalna jako coś zimnego i wilgotnego co próbuje wgryźć się w aurę. Doskonale pamiętam mój kontakt z energią śmierci którego doświadczyłem na kilka godzin przed śmiercią mojego ojca.Pamiętam że stojąc przed nim nie mogłem zebrać myśli i widziałem go bardzo niewyraźnie, tak jakby otaczała go chmura gryzącego dymu, czułem też specyficzny zapach który jest niemożliwy do opisania, nigdy go nie zapomnę już wiem jak pachnie śmierć. Mój ojciec zmarł na zawał więc dopiero później okazało się że to co czułem to była jego śmierć. Ta złowieszcza siła ma swoich przedstawicieli w każdej kulturze i religii. Bogowie i anioły śmierci, demony nekromancji, psychopompy występują w każdej tradycji mistycznej. Totemicznymi zwierzętami symbolizującymi bóstwa śmierci zawsze były kruki, sowy i psy jako przewodnicy dusz po zaświatach. Symboliczne przedstawienie śmierci pod postacią szkieletu z kosą doczekało się własnej religii znanej jako kult Santa Muerte. W judaiźmie, chrześcijaństwie i islamie tradycyjne imiona aniołów śmierci to Samael, Abaddon i Azrael. Współcześni czciciele demonów znają Azaela, Andrasa, Bim, Bifronsa, Gamigina, Eurynomosa, Iposa, Murmura, Naberiusa, Stolasa. Charakterystyczną cechą wszystkich bóstw i demonów śmierci i nekromancji jest to że posiadają one władzę nad duchami zmarłych i całą wiedzę którą oni zgromadzili. Demony śmierci potrafią od każdego ducha zmarłego człowieka wyciągnąć całą wiedzę którą on posiadł za życia i dlatego to właśnie te demony są najmądrzejsze i najbardziej wyrozumiałe w stosunku do ludzi. Duchy nekromancji takie jak Andras, Azael czy Eurynomos uczą też magów (zwłaszcza adeptów wampiryzmu) jak pracować z energią śmierci. Dla zwykłego człowieka energia śmierci niesie zniszczenie, często wykorzystuje się ją przy rzucaniu klątw i w rytuałach śmierci ale właściwie wykorzystana może dać duchową nieśmiertelność. Prawdziwy mag wampiryczny potrafi pożywić się każdą formą energii, nawet taką która dla innych jest destrukcyjna. Może też dać się zwampiryzować przez demona, polega to na tym że demon wysysa z maga energię i na jej miejsce aplikuje swoją własną która potrafi absorbować energię śmierci, dzięki temu łatwiej można dostąpić przebóstwienia. Co do samego aktu umierania to uważam że nie ma złej ani niewłaściwej śmierci, wierzę w to że każda śmierć jest dobra i przychodzi o właściwym czasie. Jak powiedział Melek Taus w Czarnej Księdze: ,, nikt nie będzie żył na tym świecie dłużej niż przez czas który dla niego wyznaczyłem". Bóg Anubis powiedział mi : ,, wasi ukochani zmarli pragną byście w pełni doświadczali życia i byli szczęśliwi zanim do nich dołączycie''. Wyjaśnił też że zmarli patrzą z dezaprobatą na zbyt długą żałobę bo nie chcą by ich śmierć była dla nas ciężarem. Wielu jest ludzi którzy używają śmierci swoich bliskich jako pretekstu do usprawiedliwienia swoich nałogów, słabości i użalania się nad sobą, takie postępowanie uwłacza pamięci zmarłych i jest przez nich uważane za największe zło. Muszę też wspomnieć o ostrzeżeniu które otrzymałem od zaufanych duchów a które mówi o tym żeby NIGDY nie iść za światłem po śmierci. Istnieją pewne byty które żywią się duchami zmarłych dosłownie pożerając je , stworzenia te przypominają archetypowe przedstawienia chrześcijańskich aniołów ale są dzikie i drapieżne niczym rekiny. Żeby zwabić swoje ofiary używają sztuczki z tunelem światła jako przynęty kto idzie za światłem ten kończy w paszczy potwora. Pamiętajmy że śmierć to tylko ZMIANA która nigdy nie oznacza naszego końca, tylko początek nowych możliwości. Nasza najtroskliwsza opiekunka Śmierć, przepełniona miłością swą blada delikatną dłonią, czule wije gniazda dla każdego z nas, wygodne kołyski w których pośród kojącego chłodu ciemności pod bezgwiezdnym niebem, odpoczniemy i nabierzemy sił przed kolejnym wcieleniem. HOATHAHE TELOCH !!!
sobota, 27 października 2018
ALCHEMIA EGO
Jak brzmi odpowiedź na odwieczne pytanie : kim jestem ? Zapewne większość ludzi odpowie : jestem sobą ! Po czym wymieni kilka cech swojej osobowości z których jest dumny , lub kilka swoich wad jeżeli zapytamy o to człowieka pełnego kompleksów . Większość ludzi uważa swoje ego (które jest urojeniem ) za swoją osobowość , nadając mu nadmierną wagę . Kiedy wchodzimy na ścieżkę magii wymaga ona od nas tego byśmy się sobie uważnie przyjrzeli , przeanalizowali każde swoje zachowanie , gest, słowo po to by lepiej siebie poznać . Każdy mag który przez to przeszedł dochodzi w pewnym momencie do takiej samej prostej konkluzji która mówi że nasze ego wcale nie jest naszą osobowością. To co większość ludzi mylnie nazywa swoją prawdziwą osobowością to tylko nasze ego. Nasze ego to nic innego jak tylko zbiór pobożnych życzeń i przesądów na własny temat, które nabyliśmy pod wpływem naszego otoczenia i wypracowanych przez nas emocjonalnych reakcji na wydarzenia z naszego życia. Każdy z nas jest istotą ulepioną przez innych z przypadkowych, narzuconych nam cech. My czarownicy mamy tego świadomość i dążymy do tego by to zmienić. Pracujemy nad sobą by pozbyć się wymuszonych przez otoczenie reakcji i wzorców zachowań. Celem duchowej alchemii satanizmu jest wyzbyćie się cech uspołecznienia i stworzenie siebie na nowo na własnych warunkach, bez ingerencji innych osób. Najpierw należy rozbić starą osobowość (oczywiście jeżeli ma ona jakieś cechy które w niej lubisz to możesz pozostawić je w sobie) pomagają w tym : medytacje, zwisanie głową w dół, chodzenie tyłem, nadawanie przedmiotom własnych nazw i cała masa innych działań które mają na celu rozbicie wpojonego obrazu rzeczywistości. Kiedy to się uda można przystąpić do budowania nowego siebie od podstaw. Założyciel Świątyni Seta Michael Aquino nazwał ten proces Xeper (czyt. Chefer) co oznacza ,,Stawać się '' a jego symbolem jest Skarabeusz. Obowiązkiem każdego szanującego się satanisty jest ciągłe świadome kreowanie siebie w oderwaniu od przypadkowych wpływów z zewnątrz. Istnieją demony które mogą nam pomóc w pokonaniu iluzji ego , są to przeważnie demony związane ze śmiercią np. Eurynomos, Azael, Amdukias dzięki nim łatwiej jest nam uśmiercić starą osobowość. Doskonałą praktyką jest nawiązanie kontaktu ze swoim Wyższym Ja dzięki temu uświadamiasz sobie że jesteś kimś zupełnie innym niż to ci się przez całe życie wydawało. Bardzo często dochodzi do zmiany osobowości która zachodzi bez udziału świadomości maga. Jeżeli przez wiele lat praktykujesz medytacje, świadome śnieniem, opętanie, inwokacje,ewokacje itp. to zmieniasz się nawet jeżeli nie było to twoim celem. Możesz ubierać się tak samo i mieć podobne upodobania co dawniej ale w pewnym momencie zmieniają ci się priorytety, uświadamiasz sobie że to co wydawało ci się sensem i celem życia np. związek z jakąś osobą lub idea w którą wierzysz jest tylko błędem myślowym który należy skorygować lub porzucić by żyć w zgodzie ze swoją Prawdziwą Wolą. Płytkie ludzkie podniety i dążenia zastępuje chłodny spokój czuwającej bestii bo uświadomiłeś sobie że energia którą napełniłeś swego ducha wykracza poza ten świat , więc jego próżności przestają cię poruszać.
niedziela, 14 października 2018
WAMPIRYZM
Istnienie wampirów jest faktem, co prawda popkultura i przekazy ludowe ukazują te istoty w sposób bardzo infantylny i spłycony niemniej jednak w każdej ludowej przypowieści zawiera się jakaś okultystyczna prawda. Kiedy magowie i wiedźmy starają się przekazać część swojego objawienia zwykłym ludziom zawsze używają do tego formy przypowieści, klechdy, baśni z morałem - bardzo dużo takich legend dotyczy wampirów, co najlepiej świadczy o tym jak wielu z nich jest pośród nas. Czym jest wampir? Najprościej rzecz ujmując wampir jest najbardziej drapieżną formą pasożyta fizycznego, mentalnego lub energetycznego. Współczesna popkultura ukazuje wampiry jako piękne i romantyczne istoty, podprogowy przekaz płynący z takiego ukazywania tych pasożytów mówi nam że mamy je akceptować by mogły na nas żerować. Najczęściej spotykaną formą wampira jest wampir psychiczny żerujący na naszych emocjach - to ludzie którzy manipulują nami i chcą nas wykorzystać oddziaływując na nasze uczucia przez wzbudzanie litości w stosunku do siebie. Drugi rodzaj wampiryzmu to wampiryzm energetyczny. Większość ludzi pobiera swoją energię życiową przez punkty energetyczne łączące nas z ziemią (nasze ciało energetyczne jest większe od ciała fizycznego o jakieś 60 centymetrów, nasza aura wchodzi w głąb ziemi na 30 cm pod stopami i wznosi się o 30 cm ponad głową). Istnieją jednak ludzie którzy od urodzenia mają zablokowane te punkty przepływu energii więc spontanicznie wypracowali alternatywną formę pobierania energii przez wysysanie jej z aury innych ludzi. Taki rodzaj wampira charakteryzuje się tym że odczuwa potrzebę ciągłego przebywania w towarzystwie jak największej liczby ludzi, właśnie po to żeby czerpać od nich energię. Ci ludzie od urodzenia w sposób spontaniczny wytwarzają wiele macek za pomocą których czerpią energię od innych. Ostatni rodzaj wampira to wampir astralny, to właśnie od nich wzięły się legendy o istotach które przybywają jako nietoperze, kruki lub wilki i wysysaja krew z człowieka. Wampiry astralne to praktycy czarnej magii którzy do perfekcji opanowali sztukę projekcji astralnej i zmiennokształtność dzięki której potrafią przybyć w konkretne miejsce i pożywić się siłą życiową dowolnej istoty. By stać się się wampirem astralnym należy do perfekcji opanować sztukę świadomego śnienia i poprzez pracę z własną aurą wytworzyć macki za pomocą których można pobierać życiową energię od innych. Opanowanie do perfekcji sztuki świadomego śnienia pozwala znaleźć się w dowolnym czasie przy dowolnym człowieku a wytworzenie macek pozwala na czerpanie od tej osoby siły życiowej. Wampir astralny wybiera zawsze zdrowych i silnych ludzi bo na nich można bardzo długo się żywić. Istnieje też możliwość by w ciągu jednej nocy wyssać całą siłę życiową z człowieka co kończy się jego śmiercią ale prawdziwy wampir takich rzeczy nie robi bo dzięki temu zostałby wykryty przez duchową ,,policję " i ukarany. Prawdziwy wampir pobiera od wielu osób małe ilości energii zamiast dużej ilości od jednego człowieka, dlatego że pobieranie zbyt dużej ilości energii od jednego człowieka sprawia że taki wampir może zacząć przejmować cechy charakteru swojej ofiary np. jej nałogi, ale i na to jest sposób - każdy dobry wampir przy swoich mackach pobierających energię wytwarza filtry które oczyszczają energię z cech osobowości ofiar. By stać się takim wampirem potrzebne jest przewodnictwo demonów lub patronat Nieśmiertelnych Mistrzów czyli tych ludzi którzy poprzez praktykowanie wampiryzmu osiągnęli boskość. W dzisiejszych czasach magia wampiryczna ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, kulty Strigoi,Varcolaci, Wamphyrii cieszą się ogromnym powodzeniem. Dziś każdy satanista musi zadecydować o tym czy zabezpieczy się przed wampirami czy stanie się jednym z nich.
niedziela, 7 października 2018
O OŚWIECENIU I O TYM CO JEST CELEM ŻYCIA
Na podstawie własnych doświadczeń i po zapoznaniu się z pracami innych osób które przeszły przez to samo uważam że istnieje tylko jedna treść ostatecznego oświecenia której dostępują wszyscy poszukiwacze duchowej prawdy - niezależnie od tego jaką szkołę rozwoju duchowego reprezentują. Istnieje tylko jedna prawda która mówi o tym że wszechświat w którym żyjemy jest miejscem idealnym i że wszystko co się dzieje musi się wydarzyć i to jest dobre. Stajesz się człowiekiem oświecnym w momencie w którym osiągasz taki stan umysłu w którym możesz zrozumieć i zaakceptować to że wszystko to co się dzieje (czy to jest dobre, złe, piękne czy straszne) jest idealnym przejawem życia na naszym świecie. W Zachodniej tradycji ezoterycznej ten proces jest nazywany Przekroczeniem Otchłani, następuje on wtedy gdy mag po latach doświadczeń wychodzi poza myślenie dualistyczne i zaczyna wszystko co widzi i czego doświadcza postrzegać jako jednolitą doskonałą całość w której wszystko jest jednością. Zatem oświecenie to nie są wielkie tajemnice mistrzów Wschodu, skrypty z Atlantydy czy garnek złota na końcu tęczy ani inne tym podobne pierdoły wymyślane przez chciwych na pieniądze guru tylko prosta akceptacja siebie, swego losu i zrozumienie natury naszego świata. Czy to się komuś podoba czy nie to prawda jest taka że istnieje tylko jeden cel życia każdej ludzkiej istoty a jest nim ciągłe zdobywanie doświadczeń i gromadzenie wrażeń, oto jedyny cel naszej egzystencji. To surowa siła życiowa która ciska nami od jednego wcielenia do następnego, to diament z korony Lucyfera który płonie w każdym z nas i domaga się wiecznego ekscesu. Ja jako osoba wywodząca się z Magii Chaosu mam słabość do systemu Austina Osmana Spare'a więc - tak jak on - określam tą siłę słowem Kia. Symbolem Kia jest Sęp dlatego że tak samo jak Sęp który żywi się świeżym mięsem jak i najgorszą padliną, nasza siła życiowa - tak samo dobrze - żywi się naszą rozkoszą jak i cierpieniem, wszystko co jest nowym innym doświadczeniem jest pożywką dla naszego Kia. Jeżeli w obecnym życiu jesteś bogaty i syty to w następnym wcieleniu prawdopodobnie będziesz cierpiał biedę i umrzesz z głodu bo Twoje Kia będzie się domagało takiego doświadczenia. Jeżeli teraz jesteś mordercą to dlatego że w poprzednim życiu byłeś ofiarą zabójstwa a Twoje Kia chce się dowiedzieć jak to jest zabić - właśnie tak to działa. Szaleństwo Kia pchające nas do przeżywania ciągle nowych ekscesow słabnie wraz z każdym kolejnym wcieleniem. Kiedy Twoje Kia zgromadzi już wszystkie doznania i doświadczenia jakich może dostąpić żywa istota od największej przyjemności aż po najstraszniejsze cierpienia to wtedy zaczyna się kierować w stronę zaawansowanej duchowości. Kiedy doświadczyłes na tym świecie wszystkiego czego tylko mogłeś doświadczyć to Twoje Kia popchnie Cię do innych światów. Wrodzony poziom zaawansowania duchowego można poznać dzięki numerologii, liczbą mistrzowską jest 11. Jeżeli człowiek jest jedenastką z liczby urodzenia to znaczy że jest ,,starą duszą'' czyli taką która dzięki wielu wcieleniom doświadczyła na tym świecie już wszystkiego - tacy ludzie mają największy talent do magii. 11 to liczba Wielkiego Dzieła, czarnej duchowej alchemii Lucyfera, sfer Klifotycznych na Drzewie Śmierci i mrocznego panteonu Azerate którego kabalistyczna liczba 218 to 2+1+8=11.
sobota, 6 października 2018
DUCH OPIEKUŃCZY
Oto wnioski wypływające z moich doświadczeń z rytuałem Akefalosa. W starożytnym Egipcie nazywano go ,,Rytuałem Nienarodzonego'' w starożytnej Grecji ,,Rytuałem Bezgłowego'' (Akefalosa=Bezgłowy) a w Zachodniej tradycji okultystycznej adepci Złotego Brzasku nadali mu iście katolicką nazwę ,,Inwokacji Świętego Anioła Stróża''. Jest to rytuał mający na celu nawiązanie silnej więzi z naszym duchem opiekuńczym, ma on wielką moc i może na zawsze zmienić życie maga. Dzięki niemu można się bardzo dużo dowiedzieć o sobie i o swoich koneksjach z wyższymi siłami. Jako typowy Mag Chaosu podszedłem z dużą nonszalancją do tego rytuału tylko jeden raz odprawiłem pełny rytuał ze świecami kadzidłem itp. potem przez kilka tygodni powtarzałem tekst tej inwokacji jako zwykłą modlitwę przed snem, mimo to osiągnąłem takie efekty które zmieniły moje życie, mój sposób myślenia o sobie. Pierwszy efekt był taki że poczułem wielki spokój, to było takie uczucie jakie towarzyszy podróżnikowi który po wielu latach powrócił bezpiecznie do rodzinnego domu, luz i uczucie światła które rozjaśnia umysł. Drugi etap polegał na tym że zostały mi pokazane poprzednie wcielenia - tylko te które najbardziej mnie ukształtowały. Zobaczyłem siebie jako kapłana sumeryjskiego boga Iszkura, kapłana Voodoo na Karaibach, francuskiego satanistę z osiemnastego wieku który w Marsylii składał ofiary z ludzi, purytańskiego pastora mieszkającego w Alpach i na końcu jako dziecko które zginęło w bombowy nalocie na Freiburg. To ostatnie wspomnienie było najmocniejsze i najstraszniejsze ze wszystkich. Kolejny etap polegał na tym że w świadomych snach powracałem do swojego dzieciństwa jako opiekun samego siebie, zaczęły mi się przypominać takie fakty z przeszłości o których zupełnie zapomniałem. Uświadomiłem sobie że ten pan który przez wiele lat odwiedzał mnie w snach wyglądał tak samo jak ja teraz wyglądam. Zrozumiałem wtedy że nasze duchy opiekuńcze to my sami z przyszłości. Wniosek z tego doświadczenia wysnułem taki że nasz duch opiekuńczy i nasze wyższe ja to nic innego jak my sami z przyszłości. Wyższe ja i nasz duch opiekuńczy to doskonała część nas samych która istnieje poza czasem i przestrzenią i z którą możemy się ciągle kontaktować na naszej ścieżce rozwoju. Dobry kontakt ze swoim wyższym ja to fundament wszelkiej magii.
środa, 26 września 2018
POTĘGA SATANIZMU CZYLI O TYM JAK DZIĘKI CZARNEJ MAGII STAŁEM SIĘ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM
Uważam że największa moc satanizmu tkwi w tym że my sataniści nie potrzebujemy wiary.Przedstawiciele innych religii muszą wierzyć w swoich bogów, bez większej nadziei na to że oni w ogóle istnieją i są w stanie im pomóc. We współczesnym sataniźmie każdy szczery wyznawca naszej religii jest w ciągłym kontakcie z wyższymi siłami i dlatego żaden z nas nie musi wierzyć w demony bo one są dla nas realne jak istniejące fizycznie obiekty. Przez ponad 20 lat praktykowania satanizmu i 15 lat uprawiania Magii Chaosu bardzo rzadko miałem okazję widywać demony w fizycznej formie, przybierają one wtedy kształt świetlistych wirów energii o różnych kolorach. W świecie fizycznym np. Flauros przybiera formę dwóch kolumn energii płonących ciemno granatowym ogniem. Bafomet to okrągły wir energii w bogatych odcieniach błękitu i czerwieni a Glasja-Labolas ma barwę lawy lub rozgrzanej stali. Żeby zobaczyć demony wcale nie potrzebujemy magicznego lustra - sztuczka z magicznym lustrem to tylko ściema, koncentrowanie się na ,,magicznym zwierciadle" pobudza nasze ,,trzecie oko" więc wizje które możemy w nim zobaczyć to tak naprawdę obrazy które widzimy okiem umysłu - dlatego ja nie stosuje takich gadżetów po prostu koncentruje się na ,,trzecim oku" i bardzo wyraźnie widzę - w oku umysłu - demona. Każdy praktykujący satanista czuje te siły wokół siebie albo jako uczucie czyjejś obecności albo jako głosy i obrazy w umyśle które dają rady i odpowiedzi na trudne pytania. Większość demonów z którymi mam do czynienia to inteligencje chtoniczne, czyli duchy ziemi - dzięki kontaktowi z nimi wiem że wszystko co żyje na naszym świecie wzięło początek z ducha, więc wszystkie stworzenia a nawet rośliny czy kamienie zawierają w sobie energie duchowe a nawet duchy z nimi związane. Kiedy masz świadomość takich rzeczy wtedy zupełnie zmienia się twoje podejście do świata. Kiedyś miałem taki odruch że zawsze kiedy byłem w złym humorze to chodziłem do lasu i siadałem pod Bukiem który rośnie po północnej stronie mojego domu. Pewnego dnia kiedy byłem wyjątkowo zdołowany postanowiłem wejść na to drzewo, więc wspiąłem się na tego Buka i wtedy poczułem że wszystkie złe emocje które w sobie miałem całkowicie mnie opuściły, czułem spokój, wsparcie i radość. Od tamtego momentu prawie codziennie kiedy spaceruje z psem dotykam tego drzewa wysyłając mu pozdrowienia za wsparcie. Po latach kiedy miałem kontakt z demonem Balamem to on mi wyjaśnił że duch tego drzewa po prostu mnie polubił i daje mi wsparcie. Balam wyjaśnił mi że ziemia, rośliny a zwłaszcza drzewa posiadają wielką moc absorbowania negatywnej energii psychicznej - one potrafią wyssać z nas złe emocje i dobrze się nimi pożywić. Duchy roślin i drzew bardzo lubią Czarnych Magów z tego względu że większość z nas nosi w sobie ducha ziemi a one to czują, dlatego dają nam wsparcie. Nasza planeta jest żywą istotą która pomaga tym którzy są na tyle świadomi by ją uszanować i żyć zgodnie z prawami które ona wyznacza. Żaden szanując się uduchowiony satanista nigdy nie będzie robił sobie operacji plastycznych, wstrzykiwał sobie botoksu lub podobnego gówna dla płytkich, materialistycznych prymitywów którzy widzą tylko świat fizyczny. My wiemy że z biegiem czasu nasze ciała ulegają rozpadowi po którym następuje śmierć i odrodzenie w nowej, lepszej formie lub - jeżeli jesteś za życia potężnym magiem to po śmierci ciała fizycznego dostępujesz Apotheosis czyli wieczności w formie boga/demona który został uwolniony z ram reinkarnacji. Ale kontakt z demonami najbardziej zmienił moje kontakty z ludźmi dzięki wiedzy którą o nich posiadłem. Kiedyś postanowiłem przy pomocy magii zniszczyć człowieka który mi bardzo zaszkodził, więc przywołałem demona Andrasa. Demon ten podyktował mi przepis na stworzenie bardzo potężnej broni magicznej, za pomocą której można zniszczyć człowieka na odległość ale na końcu rytuału powiedział mi: ,,zanim użyjesz mojej broni porozmawiaj z Naberiusem on Ci wszystko wyjaśni." Zrobiłem tak jak mi polecił (bo jak mawiają Magowie Chaosu: ,,kiedy przemawiają bogowie warto ich wysłuchać").Zrobiłem tak jak mi polecił przywołałem mistrza Naberiusa i zapytałem o tą osobę. Naberius pokazał mi dzieciństwo tego człowieka, to co go ukształtowało i co sprawiło że jest taki jaki jest a potem zesłał mi wizję koszmarnej przyszłości która go czeka, więc po zapoznaniu się z tematem całkowicie odpuściłem bo wiem że ta osoba źle skończy a ja nie muszę przykładać się do jej nieszczęścia, więc ,,Miecz Andrasa" nigdy nie został użyty. Czy w jakiejkolwiek innej religii istnieje taka duchowa przewaga i moc?(Oczywiście poza moimi czarnymi siostrami i braćmi czczącymi bóstwa Voo Doo, Santerii, Palo Mayombe?)Pozdrowienia dla La Santa Muerte, Amiazathana, Makalfu i Barona Samedi!!! Czy komuś to się podoba czy nie to prawda jest obleśna jak sterczący fiut w pornosie a mówi ona o tym że jedyna droga do boskości prowadzi przez satanizm, czarną magię i kult demonów.Agios o Satanas!
czwartek, 13 września 2018
UMROCZNIENIE DUSZY
Jedną z fundamentalnych praktyk zaawansowanej czarnej magii jest akt umrocznienia duszy. Dzięki napełnieniu swojego ducha energią demonów dochodzi do pobudzenia Czarnego Płomienia, czyli tej cząstki Szatana która jest w każdym z nas. Taki akt duchowej alchemii prowadzi do tego że nasza więź ze światem demonów staje się znacznie silniejsza i poprawiają się nasze z nimi kontakty. Umrocznienie duszy nie należy do rytuałów które odnoszą trwałe skutki, jego działanie jest tymczasowe, jeżeli chcemy podtrzymać ten stan należy regularnie powtarzać rytuał. W praktyce rytuał ten polega na równoczesnym przywołaniu kilku bardzo potężnych demonów i oddaniu się im w ofierze w symbolicznym akcie bycia pożartym przez bestię. Im więcej potężnych demonów bierze udział w ,,uczcie bestii'' tym lepszy i długotrwalszy efekt można osiągnąć. Osobiście stosuje jeden rytuał stworzony z połączenia pięciu inwokacji: rozpoczynam od zaczerpniętego z ,,Liber Azerate'' rytu ,,Otwarcia Wież Chaosu" podczas którego przywołuje Astarota, Beliala, Lucyfera i Lewiatana a na końcu dodaje do tego rytuał ,,Zstąpienia W Płomienie Gehenny'' podczas którego przyzywam ognie Molocha by wypaliły ze mnie słabości. Zamiast Molocha można wezwać też Arymana, Baala, Eurynomosa lub Seta są równie skuteczni. Skutki takiego rytuału mogą być odczuwalne nawet przez pół roku. W ten sposób pieczętujemy naszą unię z demonami udowadniając że zasługujemy na miano Czarnych Magów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ
W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...
-
Demon Andras to grecki bóg wojny Ares. Słowo Andras w języku greckim znaczy: mężczyzna, wojownik. Demon ten jako pierwszy nauczył ludzi jak...
-
Obecny miesiąc jest bardzo szczególny bo występuje w nim zjawisko Niebieskiego Księżyca, który to - razem z Księżycem Myśliwych - jest najw...
-
W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...