Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belial. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 czerwca 2021

ESTETYKA IDIOTÓW

 Muszę przyznać, że przez ponad 20 lat zajmowania się satanizmem i czarną magią, nigdy nie doświadczyłem niczego demonicznego - w konwencjonalnym tego słowa ujęciu. Wszelakie przejawy ingerencji nadprzyrodzonych mocy ZAWSZE przybierały formę naturalnych zbiegów okoliczności. Wiem, że moje doświadczenia podziela wielu autentycznych praktyków okultyzmu, którzy dobrze wiedzą, że w magii nie ma nic cudownego. Dzięki wiedzy którą zdobyłem na przestrzeni wielu lat praktykowania magii, mogę pozwolić sobie na krytykowanie głupawej estetyki, która zaśmieca świat satanizmu. Z własnego doświadczenia wiem, że BARDZO rzadko zdarza się by demon ukazywał się magowi w takiej formie w jakiej został opisany w starej, magicznej księdze. Demony przemawiają do nas za pomocą zrozumiałej dla nas współczesnych symboliki, dlatego współczesny mag który przywołuje np. Paimona ujrzy go w innej formie niż widział go Crowley. Jeżeli mamy tego świadomość, to będziemy sceptycznie podchodzili do opisów doświadczeń z demonami, które serwują nam okultystyczne gwiazdy internetu. Osobiście bardzo lubię książki Michaela W. Forda, bo one swoją specyficzną poetyką  przemawiają do mojej wyobraźni ukształtowanej przez ekstremalny metal i horrory, ale jako praktykujący mag nie jestem w stanie traktować poważnie zawartych w nich treści, bo widać, że ten autor to tylko ,,książkowy satanista'', czyli taki który swoje informacje czerpie z książek a nie z interakcji ze światem duchowym, które nabywa się przez uprawianie magii. To samo mogę powiedzieć o Asenath Mason, którą traktuję tylko jako najpopularniejszą polską autorkę okultystycznych książek, po prostu pisarkę i nic ponadto. Powtarzanie przez tych autorów znanych faktów i opisów znanych z innych źródeł,  świadczy o braku własnych indywidualnych doświadczeń z demonami. Ale najzabawniejsze są opisy kontaktów z demonami podawane przez różnych okultystycznych celebrytów, kiedy gwiazdy internetowego satanizmu debatują nad tym, czy Belial jest czarnym czy czerwonym smokiem i ile ma głów i par skrzydeł(sic!). Pytanie: czy owi gwiazdorzy wirtualnego okultyzmu, zwyczajnie zmyślają, czy tylko mają taką płytką, infantylną wyobraźnię? Z własnego doświadczenia z Belialem wiem, że ten demon jest najbardziej logicznym, racjonalnym i przyziemnym ze wszystkich duchów z jakimi miałem kontakt. Kiedyś nawet stwierdził: ,, jestem duchem opiekuńczym prof. Richarda Dawkinsa'', a kiedy poprosiłem go by ukazał mi się w takiej postaci która najlepiej wyraża  esencję jego osobowości, to pojawił się w moim świadomym śnie jako dr. House, bo to właśnie ta postać najlepiej ukazuje inteligencję i złośliwe poczucie humoru typowe dla Belial. Właśnie tak wygląda prawdziwy kontakt z demonem, dlatego też naprawdę kompetentni autorzy książek o demonach - np. Susan Connelly - nie podają w swoich pracach opisów wyglądu demonów.                                                                                                                                                                                                                                  Kolejna choroba satanizmu to idiotyczna moda na ubieranie się na czarno. Swego czasu Marilyn Manson słusznie zauważył, że wielu ludzi którzy deklarują się jako sataniści ubiera się jak zakonnice i wiem, że wiele osób poczuło się tym obrażonych chociaż artysta miał rację. Ja również  uważam, że czarny strój przystoi klesze albo zakonnicy, która musi nosić żałobę za swoim utraconym życiem seksualnym, które zabił  w niej jej pracodawca. Osobiście nigdy nie ubierałem się cały na  czarno, jedynymi czarnymi akcentami w mojej garderobie są koszulki i bluzy kapel grających podziemny metal. Nawet w czasach kiedy byłem zbuntowanym nastolatkiem, obsesyjnie słuchającym starego Mayhem, Deicide i demówek Holy Death, to całym moim ,,satanistycznym'' mundurem była koszulka ,,Blood Ritual'' Samaela i bluza ,,Covenant'' Morbid Angel, reszta mojego ubrania  była w stylu militarnym, właśnie dlatego, że czerń kojarzy mi się z funkcjonariuszami kościoła. Warto pamiętać o tym, że satanizm to przede wszystkim wolność, a noszenie czarnych mundurków jest jej zaprzeczeniem, wystarczy popatrzeć na Chiny. 

niedziela, 18 października 2020

NOCTULIUS

 Obecny miesiąc jest bardzo szczególny bo występuje w nim zjawisko Niebieskiego Księżyca, który to - razem z Księżycem Myśliwych - jest największym świętem demona Noctuliusa. Noctulius jest pradawnym, pogańskim bogiem nocy i księżyca, który był czczony na terenie całej Europy głównie przez Celtów; niestety do dziś nie zachowały się niemal żadne ślady jego kultu; (to co znajduje się w tej notatce pochodzi od samego Noctuliusa). Noctulius jest pierwotnym bogiem pierwszych myśliwych i szamanów, jest duchem który łączy człowieka z naturą. Demon ten potrafi uruchomić w magu pierwotne atawizmy pozwalające na przetrwanie w dziczy, w najbardziej surowych warunkach. To właśnie Noctulius jest Diabłem Sabatu który patronuje wiedźmom spotykającym się w dziczy przy świetle księżyca. Noctulius powiedział mi: ,,Błękitna krew Księżyca sączy się ze mnie, łącząc mnie z Człowiekiem''. Oznacza to, że demon ten uczy maga w jaki sposób wykorzystywać w magii lunarne energie. Wpływ energii Noctuliusa pomaga czarownikowi w ustanowieniu połączenia pomiędzy podświadomością a racjonalnym umysłem, co jest bardzo pomocne przy wróżeniu i kontaktach z istotami duchowymi. Medytacja z kartami ,,Księżyca'' i ,,Diabła'' z Tarota pozwala na łatwiejsze nawiązanie kontaktu z tym demonem. Noctulius podobnie jak Abaddon i Belial jest patronem samotnych czarowników i myśliwych, ludzi którzy kochają samotne życie blisko natury. Kiedy Noctulius się u mnie pojawił, to przedstawił się jako ,,Mistrz i posłaniec bólu'', oznacza to, że ten demon potrafi zerwać zasłonę iluzji w której żyje większość ludzi, co może być dla niektórych bardzo bolesne; wyznał też, że jest patronem sadomasochistów, który potrafi nauczyć maga jak czerpać zmysłową przyjemność z zadawania sobie bólu; potrafi też nauczyć sztuki stosowania bólu do wchodzenia w stan magicznego transu, i dokonywania przemiany mentalnej i duchowej za pomocą traumy. Noctulius wymaga od maga samodzielności i indywidualnego podejścia do kontaktów z nim. Z doświadczenia mojego i paru innych osób o których wiem, że pracowały z tym demonem wynika, że praca z Noctuliusem niemal zawsze rozpoczyna się od tego, że mag musi sam zaprojektować swój własny sigil tego demona, za pomocą którego będzie się z nim kontaktował. Praca z Noctuliusem powoduje głęboką wewnętrzną przemianę czarownika, a sam demon jest wymagający i bywa zaborczy bo ponad wszystko ceni sobie lojalność. Noctulius potrafi zupełnie zmienić nas i nasz sposób patrzenia na świat i ludzi. Moim zdaniem warto pracować z tym demonem, bo chociaż jest surowym nauczycielem to mądrość którą obdarza jest bezcenna. Agios o Noctulius!  

sobota, 15 lutego 2020

O POPULARNOŚCI NIEISTNIEJĄCYCH DEMONÓW.

Muszę przyznać, że ze sporym rozbawieniem słucham relacji różnych magów, opisujących swoje doświadczenia z demonami które nie istnieją - ostatnio w  środowisku czarnych magów popularne stało się przyznawanie się do współpracy z Mammonem. Dowcip  polega na tym, że taki demon jak Mammon nigdy nie istniał, jednak w przestrzeni astralnej został wytworzony myślokształt o takiej nazwie, który jest archetypowym ucieleśnieniem ludzkiej chciwości. Każdy komu się wydaje, że nawiązał kontakt z Mammonem - tak naprawdę - podłącza się do tego myślokształtu, który potrafi jedynie obiecywać rzeczy których nie może nam dać i wywołuje w człowieku chorobliwe pragnienie posiadania złota. Ludzie którzy współpracują z ,,demonem'' Mammonem zwykle kiepsko kończą. Demony które potrafią pomóc w zdobyciu bogactwa to Lucyfer i królowie z Goecji, wszelkie inne są tylko oszustami. Kolejne przykłady popularnych demonów które nie istnieją to Lewiatan i Behemot. Lewiatan to hebrajska nazwa wieloryba, a słowo behemot oznacza po prostu bestię i najczęściej jest używane jako nazwa hipopotama. Mag nie powinien dawać się zwodzić kłamliwym opisom wymyślanym przez ignorantów, zawartym  w różnych ,,świętych'' księgach, apokryfach i pseudo-grimuarach. Bardzo często popularne książki o magii piszą ignoranci, którzy nie mają żadnego doświadczenia w jej praktykowaniu; dobrymi tego przykładami są Eliphas Levi i Rudolf Steiner; ci chrześcijańscy ignoranci są uważani nawet dziś - przez co głupszych satanistów - za pisarzy kompetentnych w dziedzinie okultyzmu, chociaż ich ,,dzieła'' zostały wyssane z palca. Jeżeli jednak są magowie, którzy doświadczyli mocnych manifestacji demonów o których piszę i mają korzyść ze współpracy z nimi, to można łatwo to wytłumaczyć: wielu bardzo wpływowym demonom nie zależy na tym by ich nazwy wypływały na forum publiczne, więc jeżeli jakimś magiem opiekuje się właśnie taki demon któremu zależy na dyskrecji, to może on mu się przedstawić jako Lewiatan, Behemot albo Mammon jeżeli demon widzi, że mag jest zafiksowany na punkcie któregoś z tych demonów to może pomagać mu pod taką nazwą. Najbardziej wpływowe demony bogactwa to: Lucyfer, Lucifuge Rofocale, Asmoday i Belial, to w ich rękach są bogactwa tego świata i to oni je rozdają; więc może dojść do sytuacji w której to Belial uczyni z kogoś bogacza, a ten człowiek będzie myślał, że otrzymał dary od Mammona. Mag musi pamiętać o zachowaniu dużej ostrożności przy pracy z rozmaitymi bytami duchowymi; my magowie chaosu wiemy, że w rytualnej komorze można przywołać niemal każdy wymyślony byt, nawet popularne postacie z filmów, książek i bajek, bo na poziomie astralnym ,,żyją'' wszystkie istoty które ludzkość kiedykolwiek wymyśliła, a naprawdę dobry mag o dużych zdolnościach mediumicznych potrafi dotrzeć do tej przestrzeni i je przywołać. Najpotężniejsze demony to te, które przewijają się przez więcej niż jedną mitologię za każdym razem odzwierciedlając te same atrybuty i wartości. Jeżeli pojawia się rzekomo bardzo wpływow demon który nie ma mocnego osadzenia w mitologii, to możemy być pewni, że chodzi tu o czyjąś manipulację. Nie daj się nabrać!

sobota, 23 listopada 2019

DEMONICZNA RZECZYWISTOŚĆ

Świat który postrzegamy w dużym stopniu jest wytworem naszej wyobraźni - nasze umysły budują misterne konstrukcje, które w swojej naiwności uznajemy za prawdziwy obraz rzeczywistości. Praca z niektórymi demonami może doprowadzić do rozbicia naszego świata na kawałki. Myślę, że to błędne wyobrażenie o sobie i o świecie w którym żyjemy sprawia, że większość ludzi postrzega demony jako wysłanników zła. Historia magii pełna jest ofiar Czarnej Sztuki - ludzie którzy tracą rozum a nawet życie, pod wpływem okultystycznych praktyk są chlebem powszednim w społeczności magów. Większość z tych demonów które uchodzą za najbardziej niebezpieczne, to te które specjalizują się w rozbijaniu zasłon iluzji, którymi ludzie obudowują swoje życie. Demony śmierci nie zawsze zajmują się sprawami związanymi ze śmiercią, bo śmierć w magii we większości przypadków symbolizuje przemianę, jaka się dokonuje w magu i w jego sposobie postrzegania świata. Abaddon, Andras, Belial czy Noctulius, są tak bardzo niebezpieczni właśnie dlatego, że potrafią bez ostrzeżenia przekłuć bańkę iluzji w której żyjesz. Niektórzy ludzie są tak bardzo przywiązani do swoich fałszywych wyobrażeń świata, że są gotowi dla nich zabijać a nawet ginąć - to właśnie oni padają ofiarami magii. Abaddon albo Noctulius bardzo chętnie pokażą Ci kim naprawdę jesteś i w jakim miejscu życia się znajdujesz; dla niektórych taka konfrontacja z prawdą o sobie i z realiami świata w którym żyje; bywa tak twardym orzechem do zgryzienia, że może skończyć się depresją, a nawet samobójstwem. Oczywiście, ludzie wolą o  taką sytuację obwiniać demony niż przyznać, że to ofiara dała ciała. Każdy kto chce się zajmować magią na poważnie, powinien przez całe swoje życie dążyć do tego, by być jak najbardziej elastycznym w swoim sposobie myślenia o świecie, ludziach i o sobie, bo wszystko w  nas i wokół nas nieuchronnie się zmienia, a przy zabawie w magię demoniczną te zmiany zachodzą jeszcze szybciej - warto być na to przygotowanym. Ciasne, fanatyczne, sekciarskie myślenie tutaj się nie sprawdza; tacy ludzie szybko kończą z magią, albo to ona kończy z nimi. By zyskać moc panowania nad siłami Ciemności i Chaosu, czarownik musi posiąść umiejętność absolutnego panowania nad swoimi emocjami i powinien być gotowy do tego, by w każdej chwili porzucić obraz świata który w sobie wykreował. Elastyczność, to słowo które powinno być święte w słowniku każdego maga, bo to dzięki niej można w pełni zrealizować cały potencjał wolności który przynosi ze sobą satanizm. Adept staje się Mistrzem dopiero wtedy, kiedy udaje mu się osiągnąć taki stan świadomości, który pozwala mu na to, żeby w każdej chwili móc porzucić swój świat i swoją tożsamość na rzecz przyswojenia nowych możliwości, które przynosi inny sposób postrzegania świata i nowa tożsamość. Magia służy do zmieniania rzeczywistości, do niszczenia światów i budowania swojego imperium na ich zgliszczach, a nie każdy jest na to gotowy. Jedyna niezmienna rzecz w życiu, to świadomość ciągłej zmiany - każdy szanujący się satanista musi mieć tego świadomość i musi potrafić się zachować w odpowiedni sposób, kiedy nadejdzie ku temu czas. Przemiana albo śmierć - oto prawdziwe motto magii!

czwartek, 13 września 2018

UMROCZNIENIE DUSZY

Jedną z fundamentalnych praktyk zaawansowanej czarnej magii jest akt umrocznienia duszy. Dzięki napełnieniu swojego ducha energią demonów dochodzi do pobudzenia Czarnego Płomienia, czyli tej cząstki Szatana która jest w każdym z nas. Taki akt duchowej alchemii prowadzi do tego że nasza więź ze światem demonów staje się znacznie silniejsza i poprawiają się nasze z nimi kontakty. Umrocznienie duszy nie należy do rytuałów które odnoszą trwałe skutki, jego działanie jest tymczasowe, jeżeli chcemy podtrzymać ten stan należy regularnie powtarzać rytuał. W praktyce rytuał ten polega na równoczesnym  przywołaniu kilku bardzo potężnych demonów i oddaniu się im w ofierze w symbolicznym akcie bycia pożartym przez bestię. Im więcej potężnych demonów bierze udział w ,,uczcie bestii'' tym lepszy i długotrwalszy efekt można osiągnąć. Osobiście stosuje jeden rytuał stworzony z połączenia pięciu inwokacji: rozpoczynam od zaczerpniętego z ,,Liber Azerate'' rytu ,,Otwarcia Wież Chaosu" podczas którego przywołuje Astarota, Beliala, Lucyfera i Lewiatana a na końcu dodaje do tego rytuał ,,Zstąpienia W Płomienie Gehenny'' podczas którego przyzywam ognie Molocha by wypaliły ze mnie słabości. Zamiast Molocha można wezwać też Arymana, Baala, Eurynomosa lub Seta są równie skuteczni. Skutki takiego rytuału mogą być odczuwalne nawet przez pół roku. W ten sposób pieczętujemy naszą unię z demonami udowadniając że zasługujemy na miano Czarnych Magów.

sobota, 30 czerwca 2018

ZAPRZEDANIE DUSZY DIABŁU

Ile prawdy jest w opowieściach o magach zawierających pakty z demonami? Czy można zaprzedać duszę diabłu? Historie opisujące zawieranie paktów z demonami zawierają w sobie sporo prawdy która - jak wszystko w satanimzie - wygląda inaczej niż większość popularnych wyobrażeń na ten temat. Wejście w układ z demonem jest BARDZO trudne z kilku powodów min. mało jest osób które potrafią przywołać demona w takiej formie która pozwala na swobodne komunikowanie się z nim, mało jest osób które są na tyle atrakcyjne dla demonów żeby chciały wchodzić z nimi w układy. Ale czasem zdarzają się przypadki skutecznych paktów. Mechanizm funkcjonowania takiego paktu wygląda następująco: przywołujesz demona, zawierasz z nim układ i od tego momentu demon przejmuje kontrolę nad całym twoim życiem do momentu w którym zostanie osiągnięty cel zapisany w pakcie. Niemal zawsze jest tak, że demon wymusza na magu zachowania których on najbardziej nie lubi i których się lęka - zwykle efekt osiągany jest w bardzo bolesny sposób. Jeżeli jesteś np. młodą kobietą i pragniesz zdobyć bogactwo, popularność i przychylność wpływowych osób dzięki paktowi z Asmodeuszem lub Belialem to z całą pewnością to osiągniesz ale nastąpi to w taki sposób, że demon zmusi cię do zostania prostytutką. Oczywiście zdobędziesz dzięki temu bogactwo, przychylność ważnych ludzi i popularność na salonach tylko czy naprawdę chcesz to zdobyć w taki właśnie sposób? Zdarzają się też przypadki kiedy demon zapewnia ochronę i uczy jak łatwo pozyskiwać pieniądze, wzamian za to po śmierci maga przechodzi jego duch do sfery w której panuje demon i musi przez określoną ilość czasu pracować dla demona który mu pomagał. Wbrew temu co niektórzy twierdzą to krew nie ma większej wartości dla demonów, one są przyzwyczajone do tego że przez setki lat ludzie przelewali dla nich krew, więc takie gesty nie robią na nich wrażenia - zwłaszcza, że oni wiedzą, że tego typu działania są wykonywane najczęściej w akcie desperacji kiedy ludzie którzy to robią nie myślą zbyt logicznie. Wszelkie akty ,,dedykacji duszy" są przez demony traktowane z dużą rezerwą. Często jest tak, że jakiś człowiek wielbi demona, przelewa dla niego krew a mimo to nic się nie dzieje nie otrzymuje żadnej pomocy. Wynika to z tego, że demony znają przeszło, przyszłość i potencjał danej osoby. One wiedzą o tym, że za parę lat ta osoba się zmieni i zwróci przeciwko nim, albo widzą, że taki osobnik nie ma w sobie żadnego potencjału na przyszłość, więc szkoda czasu na to żeby mu pomagać. Gdyby pakty wyglądały tak jak w książkach w których demon natychmiast wszystko daje magowi i dopiero po latach przychodzi po jego duszę to do każdego z demonów ustawiały by się długie kolejki materialistycznych chrześcijan - zwłaszcza protestantów którzy są najbardziej chciwi - i chciwych ateistów którzy nie wierzą w duszę. Jeżeli zawrzesz pakt to działa on natychmiast; zostajesz wrzucony w wir działań i wydarzeń w których możesz nie chcieć brać udziału; ale skoro tego chciałeś to bądź na to przygotowany. Czy naprawdę się odważysz?

DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ

W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...