Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andras. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andras. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 sierpnia 2020

DEMON ANDRAS

 Demon Andras to grecki bóg wojny Ares. Słowo Andras w języku greckim znaczy: mężczyzna, wojownik. Demon ten jako pierwszy nauczył ludzi jak zabijać, torturować i prowadzić wojnę. Duch ten ucieleśnia najbardziej ekspansywne i destrukcyjne aspekty Marsa ( w Starożytnym Rzymie był czczony pod postacią boga Marsa), i jest pod tym względem znacznie bardziej niebezpieczny niż kabalistyczny demon Bartzabel. Jego atrybutem jest miecz, ale nie tylko; bo Andras lubi się ukazywać również ze współczesną bronią; duch ten lubi każdą broń która jest ostra, żelazna i przy pomocy której można utoczyć krew z ciała. Zwierzęta Andrasa  to wilk, pies, Kruk i Puchacz - kiedy Andras zabija człowieka to wysyła ducha Puchacza który wydziera duszę z ciała fizycznego, powodując naturalną  śmierć. Specjalnością tego demona jest wywoływanie niezgody która prowadzi do niekontrolowanych wybuchów przemocy. Andras potrafi zabijać, ale znacznie bardziej lubi dręczyć fizycznie i psychicznie. Przy pomocy Andrasa można od każdego wyciągnąć prawdę, bo energia tego demona wywołuje u maga niezwykłą jasność umysłu. Andras podobnie jak Andromalius i Glasja-Labolas potrafi wywierać psychiczną presję na wskazaną osobę, która czuje się zmuszona do mówienia prawdy. Księżycowy aspekt Andrasa odpowiada za sztukę nekromancji, w której jest równie potężny jak Naberius i Samigina która jest jego kochanką. Słoneczny aspekt Andrasa związany jest z dominacja, zdrowiem i siłą fizyczną - potrafi on tymczasowo obdarzyć maga ponadprzeciętną siłą i odwagą, umożliwiającą przejście przez najtrudniejsze życiowe wyzwania. Jego aspekt marsowy to czysty chaos, destrukcja i śmierć. Andras posiada również swój żeński aspekt - trochę podobny do Flauros - który potrafi sprowadzić śmierć za pomocą ognia. Z Andrasem nie ma żartów, kiedy go przywołujesz upewnij się, że masz dla niego coś co podarujesz mu w ofierze, bo jeżeli nic mu nie podarujesz, to on sam coś sobie zabierze np. życie kogoś z Twoich bliskich. Najlepsze podarunki/ofiary dla Andrasa to: mocny alkohol (zwłaszcza Rum), tytoń, mięso, krew pod każdą postacią, wszelkie możliwe ostrza: noże, miecze, maczety a nawet odżywki dla kulturystów. Jeżeli pracujesz z tym demonem, to musisz mu wyraźnie powiedzieć co i komu ma zrobić, bo jeżeli mało precyzyjnie sformułujesz swoje pragnienie, to może się źle skończyć dla Ciebie i Twojego otoczenia. Andras kiedy już przyjdzie to lubi zostać na dłużej, dlatego mag musi wyznaczyć dla niego odpowiednie zadania do wykonania, bo kiedy ten demon się nudzi to lubi rozrabiać. Andras to najmroczniejszy  z bogów chaosu; to duch który żywi się konfliktem, bólem i śmiercią, w jak najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu; więc należy bardzo uważać o co się go prosi. Andras razem z Glasją-Labolasem patronuje: szpiegom, oprawcom, terrorystom, płatnym mordercom, żołnierzom jednostek specjalnych - wszystkim tym którzy torturują i zabijają dla rządów, tym którzy żyją z torturowania i zabijania. Demon Andras potrafi też pomagać w kwestiach finansowych, zwłaszcza w podejmowaniu ryzykownych ale przynoszących duże korzyści finansowe decyzji biznesowych. Demon ten lubi szpiegować, potrafi latami obserwować maga zanim da mu znać o swojej obecności. Praca z Andrasem dobrze się układa jeśli: wiesz czego chcesz, okazujesz mu szacunek i gdy jesteś wystarczająco zrównoważony psychicznie by nie ulec jego dominującej osobowości. Przez kilkanaście lat mojej współpracy z tym demonem tylko 4 razy do mnie przemówił, bo jego motto to: ,,Działać zamiast mówić". Mamy takie czasy w których mroczni bogowie wojny czują się najlepiej, więc dobrze jest mieć ich po swojej stronie. Agios Ischyros Andras!!!

sobota, 23 listopada 2019

DEMONICZNA RZECZYWISTOŚĆ

Świat który postrzegamy w dużym stopniu jest wytworem naszej wyobraźni - nasze umysły budują misterne konstrukcje, które w swojej naiwności uznajemy za prawdziwy obraz rzeczywistości. Praca z niektórymi demonami może doprowadzić do rozbicia naszego świata na kawałki. Myślę, że to błędne wyobrażenie o sobie i o świecie w którym żyjemy sprawia, że większość ludzi postrzega demony jako wysłanników zła. Historia magii pełna jest ofiar Czarnej Sztuki - ludzie którzy tracą rozum a nawet życie, pod wpływem okultystycznych praktyk są chlebem powszednim w społeczności magów. Większość z tych demonów które uchodzą za najbardziej niebezpieczne, to te które specjalizują się w rozbijaniu zasłon iluzji, którymi ludzie obudowują swoje życie. Demony śmierci nie zawsze zajmują się sprawami związanymi ze śmiercią, bo śmierć w magii we większości przypadków symbolizuje przemianę, jaka się dokonuje w magu i w jego sposobie postrzegania świata. Abaddon, Andras, Belial czy Noctulius, są tak bardzo niebezpieczni właśnie dlatego, że potrafią bez ostrzeżenia przekłuć bańkę iluzji w której żyjesz. Niektórzy ludzie są tak bardzo przywiązani do swoich fałszywych wyobrażeń świata, że są gotowi dla nich zabijać a nawet ginąć - to właśnie oni padają ofiarami magii. Abaddon albo Noctulius bardzo chętnie pokażą Ci kim naprawdę jesteś i w jakim miejscu życia się znajdujesz; dla niektórych taka konfrontacja z prawdą o sobie i z realiami świata w którym żyje; bywa tak twardym orzechem do zgryzienia, że może skończyć się depresją, a nawet samobójstwem. Oczywiście, ludzie wolą o  taką sytuację obwiniać demony niż przyznać, że to ofiara dała ciała. Każdy kto chce się zajmować magią na poważnie, powinien przez całe swoje życie dążyć do tego, by być jak najbardziej elastycznym w swoim sposobie myślenia o świecie, ludziach i o sobie, bo wszystko w  nas i wokół nas nieuchronnie się zmienia, a przy zabawie w magię demoniczną te zmiany zachodzą jeszcze szybciej - warto być na to przygotowanym. Ciasne, fanatyczne, sekciarskie myślenie tutaj się nie sprawdza; tacy ludzie szybko kończą z magią, albo to ona kończy z nimi. By zyskać moc panowania nad siłami Ciemności i Chaosu, czarownik musi posiąść umiejętność absolutnego panowania nad swoimi emocjami i powinien być gotowy do tego, by w każdej chwili porzucić obraz świata który w sobie wykreował. Elastyczność, to słowo które powinno być święte w słowniku każdego maga, bo to dzięki niej można w pełni zrealizować cały potencjał wolności który przynosi ze sobą satanizm. Adept staje się Mistrzem dopiero wtedy, kiedy udaje mu się osiągnąć taki stan świadomości, który pozwala mu na to, żeby w każdej chwili móc porzucić swój świat i swoją tożsamość na rzecz przyswojenia nowych możliwości, które przynosi inny sposób postrzegania świata i nowa tożsamość. Magia służy do zmieniania rzeczywistości, do niszczenia światów i budowania swojego imperium na ich zgliszczach, a nie każdy jest na to gotowy. Jedyna niezmienna rzecz w życiu, to świadomość ciągłej zmiany - każdy szanujący się satanista musi mieć tego świadomość i musi potrafić się zachować w odpowiedni sposób, kiedy nadejdzie ku temu czas. Przemiana albo śmierć - oto prawdziwe motto magii!

niedziela, 5 maja 2019

BRUDNE RĘCE BOGA

Istnieje pewna sprawa która koniecznie wymaga wyjaśnienia a jest nią kwestia tego jak to się stało że religia chrześcijańska zawojowała cały nasz kontynent i odrobinę pozostałej części świata? Jak to się stało że wyrzekający się jakiejkolwiek formy walki, samozwańczy syn, będącego ponoć samym dobrem Jehowy i jego mutacja judaizmu zwana potocznie chrześcijaństwem zainfekowała jedną trzecią świata? Kiedy popatrzymy na metody za pomocą których ludzie zapoznali się z ,,dobrą nowiną '' to uświadomimy sobie że ci którzy je stosowali mogliby zawstydzić najokrutniejszych siepaczy Hitlera i Stalina. Narzucenie ,,złym'' poganom przez ,,dobrych'' chrześcijan swojej religii zajęło ponad 13 wieków. To oznacza że przez ponad 1300 lat na terenie Europy i obu ameryk odbywało się systematyczne ludobójstwo rdzennych mieszkańców, tych którzy nie chcieli przyjąć ,,pokojowego'' przesłania Chrystusa. Pisząc te słowa przyjmuję optykę chrześcijanina który wierzy w to że Jehowa to samo dobro a siły reprezentowane przez Szatana to samo zło - a więc jak to było? Czyżby ,,tatuś'' z nieba stał się nagle zły? Uważam że istnieją tylko dwa możliwe sposoby w jakie mogło się to odbyć, obie możliwości są niewygodne i wstydliwe dla chrześcijan. Pierwsza możliwość zakłada że zastępy aniołów wcale nie są takie dobre jak się o nich mówi i że Jehowa użył ich do pomocy w dokonywaniu ludobójstwa na sporej części mieszkańców ziemi ale w taką wersję wierzą tylko protestanci i niezbyt rozgarnięci sataniści pokroju żenującego Joy Of Satan którzy w aniołach widzą złych kosmitów. Ale ja tymczasowo przyjmuję punkt widzenia chrześcijanina który zakłada że Jehowa i jego pomiot to czyste dobro więc taką wersję możemy odrzucić. Druga możliwość jest znacznie ciekawsza i w świetle mojej gnozy najbliższa prawdy a mówi ona o tym że Jehowa i jego przydupasy wynajęli kogoś od mokrej roboty bo na tych eunuchów z anielskich zastępów nie mogli liczyć. Jeżeli przypomnimy sobie zawarte w Biblii słowa Jezusa nazywającego Szatana panem tego świata to łatwo możemy się domyślić kogo Jehowa wynajął do mokrej roboty - podobno Szatan zaoferował Jezusowi cały świat za pełny stosunek ale dostał od niego tylko loda z połykiem więc chrześcijaństwo objęło tylko jedną trzecią świata. Następny argument który przemawia za taką wersją wydarzeń to zawarte w apokryfach opisy aniołów które zstąpiły na ziemię bo pożądały ludzkich kobiet. Według tych opisów niebo opustoszało bo ci którzy znali się na sztuce wojny i mechanice podążyli na ziemię do kobiet a w niebie został tylko Jehowa i kilku jego eunuchów - to tak jakby od jakiegoś króla uciekli wszyscy rycerze a pozostała tylko służba i kmiecie. Według różnych apokryfów wśród tych którzy porzucili niebo byli między innymi : Abaddon, Andras,Azael,Azazel,Belial a więc sama elita satanistycznych morderców. Kolejny argument który za tym przemawia to fakt że wszyscy ci którzy przybyli na ziemię to byli specjaliści od wojny i szeroko pojętej techniki, to oni nauczyli ludzi jak wytworzyć broń i jak walczyć. Wniosek z tego płynie taki że wszelka broń która funkcjonuje na świecie została stworzona z inspiracji demonów i jest przez nie kontrolowana zatem każdy kto chce zdobyć potężną broń za pomocą której można podbić sporą część świata musi wejść w układ z Szatanem. Jehowa i siły mu podległe to istoty duchowe których specjalnością są ludzkie emocje zaś siły których symbolem jest Szatan patronują inteligencji,nauce,technice a więc są mocno osadzone w materii -zwłaszcza w dzisiejszych czasach - potyczki boga z Szatanem można by porównać do wiecznej walki serca z rozumem. Uważam że Książę Ciemności mógł wejść w taki układ bo ilość jego wyznawców jest niewielka a on potrafi ochronić i wybawić z kłopotów tych którzy słuchają jego rad więc dba o swoich w każdych czasach. Uważam że cezurą  która wyznaczyła koniec biznesowego układu pomiędzy Jehową a Księciem Ciemności była druga wojna światowa i holokaust. Masakra dokonana przez Niemców na rasie rzekomo wybranej przez Jahwe symbolizuje prawdziwy koniec ery panowania tej religii nad jedną trzecią ziemi. Jedna z tych wersji jest prawdziwa sam wybierz która ale w obu przypadkach Jehowa wychodzi na rządnego krwi obłudnika - ku większej chwale Szatana!

sobota, 29 grudnia 2018

SATANIZM KONTRA ATEIZM I MONOTEIZM

Każdy myślący praktyk magii powinien zdawać sobie sprawę z tego że - z czysto duchowego punktu widzenia - ateiści i wyznawcy monoteistycznych religii takich jak chrześcijaństwo czy islam niczym się od siebie nie różnią. Dla demonów ateista, chrześcijanin lub muzułmanin (do tej układanki należy również dodać buddystów bo buddyzm to równie anty-duchowa religia co religie post-abrahamiczne) to tylko zwierzę takie jak dla nas żaba albo glista. Kiedyś demon Andras powiedział mi : ,,byłem świadkiem waszego powstania i wiem jak wielką moc w sobie nosicie, dlatego każdy kto ignoruje swój potencjał jest dla mnie tylko zwierzęciem, które potraktuje tak jak rzeźnik świnię w ubojni". Ateiści wierzą jedynie w świat materialnym - bo to jest wiara taka sama jak religijna - ignorując dowody na istnienie świata duchowego lub tłumacząc te zjawiska pseudo-naukowym psychologicznym bełkotem - bo psychologia to jest pseudo - nauka, można nazwać ich ignorantami. Jeszcze gorsi są wyznawcy chrześcijaństwa i islamu bo z jednej strony uznają istnienie świata duchowego ale z drugiej strony kontakty z bytami duchowymi uważają za zło i grzech który grozi potępieniem, można ich nazwać szkodnikami. Życie duchowe to - jak sama nazwa wskazuje - aktywne kontaktowanie się z istotami duchowymi, jeżeli tego nie robisz to nie masz nic wspólnego z duchowością, tak jak nic wspólnego z duchowością nie mają ci wszyscy fanatycy chrześcijańscy i muzułmańscy którym wydaje się że częste modlitwy i ciągłe czytanie tych ich ,,świętych" szmatławców to przejaw życia duchowego. Należy też wspomnieć o buddyzmie który jest prawdziwym kuriozum, łączącym w sobie znakomite techniki zwiększające duchową moc z obsesyjnym wyparciem się siebie i świata duchowego. Buddyści podobnie jak chrześcijanie i muzułmanie mają świadomość istnienia świata duchowego ale nie chcą wchodzić w kontakt z demonami za to starają się je obłaskawić składając im ofiary. Glasja - Labolas powiedział mi : ,, wszystko zaczyna się od szacunku do samego siebie, on przenosi się na Twój szacunek do wszystkich istot z którymi wchodzisz w kontakt. Jeżeli masz mentalność lękliwego niewolnika to będziesz batożony jak niewolnik i nie licz na litość z naszej strony". Teraz już widzimy dlaczego demony nie przepadają za przedstawicielami takich religii. Większość demonów działa na rzecz wyniesienia ludzkości na wyższy poziom ewolucji a religie monoteistyczne dążą do utrzymania ludzi na czysto zwierzęcym poziomie. Każdy wynalazek poprawiający jakość naszego życia był uważany przez religie monoteistyczne za dzieło diabła. Moja uczciwość w stosunku do sióstr i braci podążających ścieżkami do oświecenia nakazuje mi wspomnieć o tym że każda duchowa ścieżka posiada swoich magów i czarownice. W każdej tradycji religijnej możemy znaleźć mądrych ludzi którzy poświęcają swoje życie dla zdobycia duchowej mądrości. W judaizmie który jest korzeniem chrześcijaństwa i islamu jest tradycja magii kabalistycznej, muzułmanie mają tajemne misteria Derwiszy i Jazydów w chrześcijaństwie są magowie praktykujący magię enochiańską i Różokrzyżowcy, w buddyzmie wielu mnichów dzięki ich znakomitym praktykom duchowym , wznosi się na bardzo wysoki poziom duchowej mocy. To co łączy wszystkich tych poszukiwaczy oświecenia to fakt że przez innych wyznawców swojej religii uważani są za zdrajców i agentów diabła. Przeciętny chrześcijanin, muzułmanin lub żyd znajduje się na tak zatrważająco niskim poziomie rozwoju duchowego jak ateistyczny prymityw. A więc parafrazując przebój kapeli Behemoth , skoro Bóg równa się Pies to ateista plus monoteista równa się karaluch, wsza, menda etc.

czwartek, 1 listopada 2018

ŚMIERĆ

Według mojej wiedzy to co my ludzie nazywamy śmiercią to nic innego jak tylko pewien specyficzny rodzaj energii która wypełnia wszechświat i która nieustannie wywiera nacisk na wszystkie istoty które posiadają biologiczną formę. Każdy kto wszedł w kontakt z tą mocą potwierdza że energia śmierci ma szary kolor i jest odczuwalna jako coś zimnego i wilgotnego co próbuje wgryźć się w aurę. Doskonale pamiętam mój kontakt z energią śmierci którego doświadczyłem na kilka godzin przed śmiercią mojego ojca.Pamiętam że stojąc przed nim nie mogłem zebrać myśli i widziałem go bardzo niewyraźnie, tak jakby otaczała  go chmura gryzącego dymu, czułem też specyficzny zapach który jest niemożliwy do opisania, nigdy go nie zapomnę już wiem jak pachnie śmierć. Mój ojciec zmarł na zawał więc dopiero później okazało się że to co czułem to była jego śmierć. Ta złowieszcza siła ma swoich przedstawicieli w każdej kulturze i religii. Bogowie i anioły śmierci, demony nekromancji, psychopompy występują w każdej tradycji mistycznej. Totemicznymi zwierzętami symbolizującymi bóstwa śmierci zawsze były kruki, sowy i psy jako przewodnicy dusz po zaświatach. Symboliczne przedstawienie śmierci pod postacią szkieletu z kosą  doczekało się własnej religii znanej jako kult Santa Muerte. W judaiźmie, chrześcijaństwie i islamie tradycyjne imiona aniołów śmierci to Samael, Abaddon i Azrael. Współcześni czciciele demonów znają Azaela, Andrasa, Bim, Bifronsa, Gamigina, Eurynomosa, Iposa, Murmura, Naberiusa, Stolasa. Charakterystyczną cechą wszystkich bóstw i demonów śmierci i nekromancji jest to że posiadają one władzę nad duchami zmarłych i całą wiedzę którą oni zgromadzili. Demony śmierci potrafią od każdego ducha zmarłego człowieka wyciągnąć całą wiedzę którą on posiadł za życia i dlatego to właśnie te demony są najmądrzejsze i najbardziej wyrozumiałe w stosunku do ludzi. Duchy nekromancji takie jak Andras, Azael czy Eurynomos uczą też magów (zwłaszcza adeptów wampiryzmu) jak pracować z energią śmierci. Dla zwykłego człowieka energia śmierci niesie zniszczenie, często wykorzystuje się ją przy rzucaniu klątw i w rytuałach śmierci ale właściwie wykorzystana może dać duchową nieśmiertelność. Prawdziwy mag wampiryczny potrafi pożywić się każdą formą energii, nawet taką która dla innych jest destrukcyjna. Może też dać się zwampiryzować przez demona, polega to na tym że demon wysysa z maga energię i na jej miejsce aplikuje swoją własną która potrafi absorbować energię śmierci, dzięki temu łatwiej można dostąpić przebóstwienia. Co do samego aktu umierania to uważam że nie ma złej ani niewłaściwej śmierci, wierzę w to że każda śmierć jest dobra i przychodzi o właściwym czasie. Jak powiedział Melek Taus w Czarnej Księdze: ,, nikt nie będzie żył na tym świecie dłużej niż przez czas który dla niego wyznaczyłem". Bóg Anubis powiedział mi : ,, wasi ukochani zmarli pragną byście w pełni doświadczali życia i byli szczęśliwi zanim do nich dołączycie''. Wyjaśnił też że zmarli patrzą z dezaprobatą na zbyt długą żałobę bo nie chcą by ich śmierć była dla nas ciężarem. Wielu jest ludzi którzy używają śmierci swoich bliskich jako pretekstu do usprawiedliwienia swoich nałogów, słabości i użalania się nad sobą, takie postępowanie uwłacza pamięci zmarłych i jest przez nich uważane za największe zło. Muszę też wspomnieć o ostrzeżeniu które otrzymałem od zaufanych duchów a które mówi o tym żeby NIGDY nie iść za światłem po śmierci. Istnieją pewne byty które żywią się duchami zmarłych dosłownie pożerając je , stworzenia te przypominają archetypowe przedstawienia chrześcijańskich aniołów ale są dzikie i drapieżne niczym rekiny. Żeby zwabić swoje ofiary używają sztuczki z tunelem światła jako przynęty kto idzie za światłem ten kończy w paszczy potwora. Pamiętajmy że śmierć to tylko ZMIANA która nigdy nie oznacza naszego końca, tylko początek nowych możliwości. Nasza najtroskliwsza opiekunka Śmierć, przepełniona miłością swą blada delikatną dłonią, czule wije gniazda dla każdego z nas, wygodne kołyski w których pośród kojącego chłodu ciemności pod bezgwiezdnym niebem, odpoczniemy i nabierzemy sił przed kolejnym wcieleniem. HOATHAHE TELOCH !!!

środa, 26 września 2018

POTĘGA SATANIZMU CZYLI O TYM JAK DZIĘKI CZARNEJ MAGII STAŁEM SIĘ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM

Uważam że największa moc satanizmu tkwi w tym że my sataniści nie potrzebujemy wiary.Przedstawiciele innych religii muszą wierzyć w swoich bogów, bez większej nadziei na to że oni w ogóle istnieją i są w stanie im pomóc. We współczesnym sataniźmie każdy szczery wyznawca naszej religii jest w ciągłym kontakcie z wyższymi siłami i dlatego żaden z nas nie musi wierzyć w demony bo one są dla nas realne jak istniejące fizycznie obiekty. Przez ponad 20 lat praktykowania satanizmu i 15 lat uprawiania Magii Chaosu bardzo rzadko miałem okazję widywać demony w fizycznej formie, przybierają one wtedy kształt świetlistych wirów energii o różnych kolorach. W świecie fizycznym np. Flauros przybiera formę dwóch kolumn energii płonących ciemno granatowym ogniem. Bafomet to okrągły wir energii w bogatych odcieniach błękitu i czerwieni a Glasja-Labolas ma barwę lawy lub rozgrzanej stali. Żeby zobaczyć demony wcale nie potrzebujemy magicznego lustra - sztuczka z magicznym lustrem to tylko ściema, koncentrowanie się na ,,magicznym zwierciadle" pobudza nasze ,,trzecie oko" więc wizje które możemy w nim zobaczyć to tak naprawdę obrazy które widzimy okiem umysłu - dlatego ja nie stosuje takich gadżetów po prostu koncentruje się na ,,trzecim oku" i bardzo wyraźnie widzę - w oku umysłu - demona. Każdy praktykujący satanista czuje te siły wokół siebie albo jako uczucie czyjejś obecności albo jako głosy i obrazy w umyśle które dają rady i odpowiedzi na trudne pytania. Większość demonów z którymi mam do czynienia to inteligencje chtoniczne, czyli duchy ziemi - dzięki kontaktowi z nimi wiem że wszystko co żyje na naszym świecie wzięło początek z ducha, więc wszystkie stworzenia a nawet rośliny czy kamienie zawierają w sobie energie duchowe a nawet duchy z nimi związane. Kiedy masz świadomość takich rzeczy wtedy zupełnie zmienia się twoje podejście do świata. Kiedyś miałem taki odruch że zawsze kiedy byłem w złym humorze to chodziłem do lasu i siadałem pod Bukiem który rośnie po północnej stronie mojego domu. Pewnego dnia kiedy byłem wyjątkowo zdołowany postanowiłem wejść na to drzewo, więc wspiąłem się na tego Buka i wtedy poczułem że wszystkie złe emocje które w sobie miałem całkowicie mnie opuściły, czułem spokój, wsparcie i radość. Od tamtego momentu prawie codziennie kiedy spaceruje z psem dotykam tego drzewa wysyłając mu pozdrowienia za wsparcie. Po latach kiedy miałem kontakt z demonem Balamem to on mi wyjaśnił że duch tego drzewa po prostu mnie polubił i daje mi wsparcie. Balam wyjaśnił mi że ziemia, rośliny a zwłaszcza drzewa posiadają wielką moc absorbowania negatywnej energii psychicznej - one potrafią wyssać z nas złe emocje i dobrze się nimi pożywić. Duchy roślin i drzew bardzo lubią Czarnych Magów z tego względu że większość z nas nosi w sobie ducha ziemi a one to czują, dlatego dają nam wsparcie. Nasza planeta jest żywą istotą która pomaga tym którzy są na tyle świadomi by ją uszanować i żyć zgodnie z prawami które ona wyznacza. Żaden szanując się uduchowiony satanista nigdy nie będzie robił sobie operacji plastycznych, wstrzykiwał sobie botoksu lub podobnego gówna dla płytkich, materialistycznych prymitywów którzy widzą tylko świat fizyczny. My wiemy że z biegiem czasu nasze ciała ulegają rozpadowi po którym następuje śmierć i odrodzenie w nowej, lepszej formie lub - jeżeli jesteś za życia potężnym magiem to po śmierci ciała fizycznego dostępujesz Apotheosis czyli wieczności w formie boga/demona który został uwolniony z ram reinkarnacji. Ale kontakt z demonami najbardziej zmienił moje kontakty z ludźmi dzięki wiedzy którą o nich posiadłem. Kiedyś postanowiłem przy pomocy magii zniszczyć człowieka który mi bardzo zaszkodził, więc przywołałem demona Andrasa. Demon ten podyktował mi przepis na stworzenie bardzo potężnej broni magicznej, za pomocą której można zniszczyć człowieka na odległość ale na końcu rytuału powiedział mi: ,,zanim użyjesz mojej broni porozmawiaj z Naberiusem on Ci wszystko wyjaśni." Zrobiłem tak jak mi polecił (bo jak mawiają Magowie Chaosu: ,,kiedy przemawiają bogowie warto ich wysłuchać").Zrobiłem tak jak mi polecił przywołałem mistrza Naberiusa i zapytałem o tą osobę. Naberius pokazał mi dzieciństwo tego człowieka, to co go ukształtowało i co sprawiło że jest taki jaki jest a potem zesłał mi wizję koszmarnej przyszłości która go czeka, więc po zapoznaniu się z tematem całkowicie odpuściłem bo wiem że ta osoba źle skończy a ja nie muszę przykładać się do jej nieszczęścia, więc ,,Miecz Andrasa" nigdy nie został użyty. Czy w jakiejkolwiek innej religii istnieje taka duchowa przewaga i moc?(Oczywiście poza moimi czarnymi siostrami i braćmi czczącymi bóstwa Voo Doo, Santerii, Palo Mayombe?)Pozdrowienia dla La Santa Muerte, Amiazathana, Makalfu i Barona Samedi!!! Czy komuś to się podoba czy nie to prawda jest obleśna jak sterczący fiut w pornosie a mówi ona o tym że jedyna droga do boskości prowadzi przez satanizm, czarną magię i kult demonów.Agios o Satanas!

niedziela, 27 maja 2018

RYTUAŁ BESTIALSKIEJ TRANSFORMACJI

Za pomocą tego rytuału można ukształtować swojego astralnego sobowtóra w hybrydę będącą połączeniem wilka i kruka.Jest to rytuał duchowego drapieżnictwa przemieniajacy maga na poziomie astralnym w silnego wojownika przypominającego wilkołaka. Na płaszczyźnie fizycznej działanie tego rytuału objawia się wyostrzeniem intelektu i zdobyciem umiejętności intuicyjnego pozyskiwania wiedzy w zakresie magii obronnej i destrukcyjnej. Obrzęd ten należy przeprowadzić 8 razy ; 4 razy w dzień i 4 razy w nocy ; przy każdej z faz księżyca. Stwórz pentakl, na którym są 3 sigile: Andrasa, Glasji-Labolasa i Nebirosa. Ułoż te sigil w kształt trójkąta i połącz je ze sobą za pomocą portali energetycznych stworzonych z symboli mocy lub skryptów runicznych, po środku umieść symbol, który przedstawia Ciebie .Ułóż hymn pochwalny opisujący atrybuty każdego z demonów i wyrażający Twoją chęć przemiany. Ołtarz niech będzie skierowany na Północ, jako kadzidła użyj Smoczej Krwi. Ofiarą, którą przelejesz na pentakl powinna być Twoja krew i dobrej jakości, wysokoprocentowy alkohol .Skutki rytuału są odczuwalne do trzech miesięcy , potem należy powtórzyć serię lub zakończyć eksperyment.

sobota, 7 kwietnia 2018

KIM JEST SZATAN?TO JA JESTEM SZATANEM!

Największą chorobą satanizmu jest -wyniesiona z religii monoteistycznych- wiara w istnienie Szatana/Lucyfera jako władcy wszystkich demonów.Jest to błąd myślowy wymagający skorygowania.Sataniści propagujący taki pogląd udowadniają, że nie posiadają żadnej wiedzy duchowej a jedynie książkową.Ich mentalność jest tak bardzo wypaczona przez propagande monoteistycznych religii, że nie są w stanie ujrzeć tej podstawowej, satanistycznej prawdy mówiącej, że Szatan nie istnieje.Na Bliskim Wschodzie istnieje kult Szeitana, lecz ten bóg wojny aktywnie działający w tamtym rejonie to tylko jedna z emanacji demona Azazela.Pewna popularna amerykańska organizacja satanistyczna uważa za Lucyfera/Szatana czczonego w Babilonie Boga Enki, lecz duch ten to tylko inteligencja ze sfery Neptuna która nie posiada żadnego wpływu na inne demony.Podczas wieloletniej praktyki w inwokowaniu demonów często demon przedstawiał mi się jako Szatan.Usłyszałem słowa mówiące:,,to ja jestem Szatanem" od Asmodeusza,Balama,Naberiusa,Andrasa a wymieniam tylko kilka z duchów Goecji bo w innych panteonach również są moce uzurpujące sobie miano Szatana.Ja w swojej magicznej praktyce używam określeń takich jak Szatan, Lucyfer,Diabolus lub Legion jako ogólnej nazwy dla wszystkich władających Ziemią sił demonicznych.Symbolem jednoczącym wszystkich tych bogów jest smok.

DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ

W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...