Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nekromancja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nekromancja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 maja 2021

SAMIGINA

 Samigina to aspekt wuduistycznej loa znanej jako Maman Brigitte, jednak w tradycji goeckiej obszar jej oddziaływania jest znacznie szerszy niż w Voodoo. Osobiście miałem z nią do czynienia przy pracach związanych z nekromancją. Nekromantyczny aspekt Samiginy objawił mi się pod postacią małej dziewczynki o długich, czarnych włosach, która była ubrana w białą sukienkę. Samigina posiada władzę nad duchami zmarłych, a szczególną opieką otacza duchy małych dzieci, które umarły przez zaniedbania, których dopuścili się dorośli. Samigina - jak prawie każdy demon związany ze śmiercią - ma dostęp do całej wiedzy, którą do krainy śmierci zabrali ze sobą wszyscy ci, którzy odeszli z tego świata; dlatego potrafi nauczyć maga niemal wszystkiego, chociaż jej specjalnością jest nauczanie magii, filozofii i literatury. Jest ona również opiekunką miejsc pochówku, a każde miejsce w którym spoczywają zmarli jest jej świętym miejscem. Odprawianie rytuałów w celu przywołania Samiginy ma największą moc nad grobem, wtedy ona najmocniej potrafi się zamanifestować. Gamigin,- jej męski aspekt - pokazał mi się pod postacią czarnoskórego mężczyzny, przemawiającego delikatnym głosem - jego specjalnością jest nauczanie nauk wyzwolonych. Praca z tym demonem, pozwala magowi lepiej odczuć i zrozumieć złożoność świata, nie tylko naszego. Demon ten,  potrafi pokazać magowi, że egzystencja nie kończy się na naszym świecie materialny, a człowiek nie jest jedyną i najważniejszą istotą rozumną którą można poznać. Samigina znajduje szczególne upodobanie w opiekowaniu się miejscami i istotami, które zostały opuszczone, porzucone i zaniedbane, a także potrafi nauczyć nas jak rozumieć i odnajdywać piękno w  tym, co na pozór jest brzydkie. Polecam pracę z tym demonem wszystkim tym, którzy chcą tworzyć lecz mają jakieś twórcze blokady bo Samigina zsyła inspirację w snach, które można przekuć na dzieła sztuki. 

sobota, 8 sierpnia 2020

DEMON ANDRAS

 Demon Andras to grecki bóg wojny Ares. Słowo Andras w języku greckim znaczy: mężczyzna, wojownik. Demon ten jako pierwszy nauczył ludzi jak zabijać, torturować i prowadzić wojnę. Duch ten ucieleśnia najbardziej ekspansywne i destrukcyjne aspekty Marsa ( w Starożytnym Rzymie był czczony pod postacią boga Marsa), i jest pod tym względem znacznie bardziej niebezpieczny niż kabalistyczny demon Bartzabel. Jego atrybutem jest miecz, ale nie tylko; bo Andras lubi się ukazywać również ze współczesną bronią; duch ten lubi każdą broń która jest ostra, żelazna i przy pomocy której można utoczyć krew z ciała. Zwierzęta Andrasa  to wilk, pies, Kruk i Puchacz - kiedy Andras zabija człowieka to wysyła ducha Puchacza który wydziera duszę z ciała fizycznego, powodując naturalną  śmierć. Specjalnością tego demona jest wywoływanie niezgody która prowadzi do niekontrolowanych wybuchów przemocy. Andras potrafi zabijać, ale znacznie bardziej lubi dręczyć fizycznie i psychicznie. Przy pomocy Andrasa można od każdego wyciągnąć prawdę, bo energia tego demona wywołuje u maga niezwykłą jasność umysłu. Andras podobnie jak Andromalius i Glasja-Labolas potrafi wywierać psychiczną presję na wskazaną osobę, która czuje się zmuszona do mówienia prawdy. Księżycowy aspekt Andrasa odpowiada za sztukę nekromancji, w której jest równie potężny jak Naberius i Samigina która jest jego kochanką. Słoneczny aspekt Andrasa związany jest z dominacja, zdrowiem i siłą fizyczną - potrafi on tymczasowo obdarzyć maga ponadprzeciętną siłą i odwagą, umożliwiającą przejście przez najtrudniejsze życiowe wyzwania. Jego aspekt marsowy to czysty chaos, destrukcja i śmierć. Andras posiada również swój żeński aspekt - trochę podobny do Flauros - który potrafi sprowadzić śmierć za pomocą ognia. Z Andrasem nie ma żartów, kiedy go przywołujesz upewnij się, że masz dla niego coś co podarujesz mu w ofierze, bo jeżeli nic mu nie podarujesz, to on sam coś sobie zabierze np. życie kogoś z Twoich bliskich. Najlepsze podarunki/ofiary dla Andrasa to: mocny alkohol (zwłaszcza Rum), tytoń, mięso, krew pod każdą postacią, wszelkie możliwe ostrza: noże, miecze, maczety a nawet odżywki dla kulturystów. Jeżeli pracujesz z tym demonem, to musisz mu wyraźnie powiedzieć co i komu ma zrobić, bo jeżeli mało precyzyjnie sformułujesz swoje pragnienie, to może się źle skończyć dla Ciebie i Twojego otoczenia. Andras kiedy już przyjdzie to lubi zostać na dłużej, dlatego mag musi wyznaczyć dla niego odpowiednie zadania do wykonania, bo kiedy ten demon się nudzi to lubi rozrabiać. Andras to najmroczniejszy  z bogów chaosu; to duch który żywi się konfliktem, bólem i śmiercią, w jak najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu; więc należy bardzo uważać o co się go prosi. Andras razem z Glasją-Labolasem patronuje: szpiegom, oprawcom, terrorystom, płatnym mordercom, żołnierzom jednostek specjalnych - wszystkim tym którzy torturują i zabijają dla rządów, tym którzy żyją z torturowania i zabijania. Demon Andras potrafi też pomagać w kwestiach finansowych, zwłaszcza w podejmowaniu ryzykownych ale przynoszących duże korzyści finansowe decyzji biznesowych. Demon ten lubi szpiegować, potrafi latami obserwować maga zanim da mu znać o swojej obecności. Praca z Andrasem dobrze się układa jeśli: wiesz czego chcesz, okazujesz mu szacunek i gdy jesteś wystarczająco zrównoważony psychicznie by nie ulec jego dominującej osobowości. Przez kilkanaście lat mojej współpracy z tym demonem tylko 4 razy do mnie przemówił, bo jego motto to: ,,Działać zamiast mówić". Mamy takie czasy w których mroczni bogowie wojny czują się najlepiej, więc dobrze jest mieć ich po swojej stronie. Agios Ischyros Andras!!!

niedziela, 27 maja 2018

MIEJSCA KULTU

Jako gnostyk, wyznaję panteistyczna wizję świata , rzeczywistość, w której funkcjonuję łączy w sobie wymiar duchowy i materialny w jedną -dobrze zgraną -całość.Uważam, że skoro duch przenika całe stworzenie, to wyznaczanie przestrzeni sakralnej mija się z celem .Już od początku mojej przygody z magią podchodziłem ze sporą nonszalancją do odprawianych rytuałów ; tym większe było moje zdziwienie kiedy odnosiłem pożądane rezultaty.Dlatego uważam, że szczera postawa pełnej otwartości na świat duchowy jest dużo ważniejsza od okultystycznych akcesoriów.Większość rytuałów odprawiam na biurku, przy którym na codzień piszę i maluję -stawiam na nim swój składany, przenośny ołtarz, który sam zaprojektowałem i stworzyłem i bez skrupułów odprawiam na nim akty magiczne. Czasami podszepty demonów prowadzą mnie do specjalnych miejsc mocy Kiedy pierwszy raz przywołałem demona Naberiusa, to poczułem nieodparte pragnienie by znaleźć się w pewnym specyficznym miejscu znajdującym się w mojej okolicy. Poszedłem tam, rozłożyłem ołtarz i powtórzyłem inwokację Naberiusa - uzyskując najmocniejszą manifestację tego demona w swoim życiu. Rytuał ten odprawiłem pod wiaduktem kolejowym w Wiśle -Głębcach. Obszar ten jest miejscem mocy idealnie dopasowanym do nekromancji, magii destrukcyjnej i kontaktów z bogami śmierci. Jak mi wyjaśnił Naberius żyły wodne oplatające to miejsce w połączeniu z energią śmierci ; która powstała w skutek tego, że wiele osób odebrało sobie życie w tym miejscu; stworzyły unikalny mikroklimat, który sprawia, że bariera między światem fizycznym a astralna sferą Ziemi jest tutaj cieńsza. Oprócz tego, mam jeszcze jedno miejsce mocy - znajdujące się w lesie nad strumieniem - które wykorzystuję do rytuałów zjednoczenia z Bafomet boginią Ziemi i do pracy z elementami żywiołów.

DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ

W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...