Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezus. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lipca 2019

GŁUPI MĘDRCY

Jestem góralem prowadzącym proste, surowe życie zgodne z biegiem natury który wyznaczają zmieniające się pory roku, wiem jak działają mechanizmy zawiadujące cyklami życia na naszej planecie dlatego też wyjątkowo razi mnie wszystko to co jest nienaturalne. Wydaje mi się że właśnie dlatego zostałem satanistą bo już od dzieciństwa raziła mnie sztuczność tej egzotycznej religii jaką jest chrześcijaństwo. Ale oderwanie od rzeczywistości i promowanie zachowań sprzecznych z naturą to nie tylko domena chrześcijaństwa, obarczone nimi są niemal wszystkie religie umownego dobra i światłości. Religie białego światła promują oderwaną od realiów wizję człowieka jako istoty która musi porzucić swoje pragnienia i potrzeby i wyprzeć się swojej natury by spełnić ideały zawarte w świętych księgach, których wymagają od nich bogowie, święci i prorocy. Jak widać postawa taka jest na tyle głupia i szkodliwa że pomimo ogromnej ilości wyznawców takich religii bardzo mało jest osób które żyją po bożemu, biologia zawsze zwycięży - oczywiście dotyczy to przede wszystkim zdrowych jednostek bo ci którzy są mniej lub bardziej umysłowo wypaczeni chętnie porzucą siebie dla boga. Sposób postrzegania natury przez religie ,,dobra" i ,,miłości" jest za fałszowany, stronniczy i szalenie infantylny, dla nich ideał natury to sielanka na pastwisku, pastuszek który ze wzruszeniem obserwuje owce, gołębie i motyle i który czasem przepędzi wilka albo węża, oni odrzucają drapieżną część natury jako przejaw obecności zła w świecie. Istnieją słabi ludzie którzy uważają się za lepszych od innych właśnie dlatego że są słabi, to oni zostają świętymi i męczennikami. Są tacy którzy nie mogą za akceptować okrucieństwa i konieczności zabijania innych istot dla pożywienia z niezrozumiałych dla mnie względów ci osobnicy uważają się za lepszych od innych a przecież strach przed okrucieństwem to tylko oznaka słabego charakteru, to właśnie na nich żerują pasożyty propagujące nauki Buddy i Jezusa. Prawa natury są niezmienne i mówią wyraźnie że jeżeli masz słaby charakter to powinieneś go wzmocnić a nie hołubić swoją słabość czyniąc z niej wartość. Życie na naszej planecie czasami może od nas wymagać tego by zabijać zwierzęta dla pożywienia albo żeby zabijać innych ludzi w obronie siebie i swojej społeczności, lepiej oswoić się z taką myślą i być przygotowanym na taką sytuację niż całkowicie odrzucać brutalność, ci którzy odrzucają przemoc pierwsi będą jej ofiarami. Z rozbawieniem patrzę na tych wszystkich dumnych z siebie trawożerców którzy czują się owieczkami które potrzebują pasterza, co zrobią kiedy przyjdą wilki, kiedy będą musieli wybierać mięso albo śmierć? Podejrzewam że większość ludzi - nawet tych zajmujących się duchowością - nie zdaje sobie sprawy z tego że wszystko można przedawkować, nawet duchowość. Ludzie którzy żyją wbrew naturze odrzucając zdrowe instynkty i odruchy na rzecz ,,karmienia się światłem" i tym podobnych dziwactw są ofiarami przedawkowania duchowości. Często się zdarza że ludzie zafascynowani duchowością wchodzą w nią tak głęboko że zaczynają odczuwać wstręt do życia w jego biologicznej formie, dzieje się tak wtedy kiedy zostaje zachwiana równowaga między energią duchową a fizyczną, zbyt dużo energii duchowej białego i złotego światła wywołuje wstręt do ciała. Zupełnie inaczej działa na ludzi czarne światło z klifotycznych sfer Sitra Ahra, jego energia wywołuje potrzebę zanurzenia się w świecie zmysłowych doświadczeń,działań i budzi rządze tworzenia i kształtowania rzeczywistości. Uważam że dobre życie powinno polegać na utrzymaniu równowagi we wszystkich jego aspektach. Jesteśmy istotami biologicznymi funkcjonującymi w świecie fizycznym musimy przestrzegać jego praw to nasz obowiązek ale również i szczęście, szkoda sobie odmawiać przyjemności których domagają się nasze ciała ale popadanie w przesadny hedonizm może nas osłabić fizycznie. Mądre życie to życie w harmonii ze sobą i otaczającym nas światem, nie powinno być w nim fanatyzmu bo świadczy on o zachwianiu równowagi. Prorocy których pisma propagują nauki sprzeczne z prawami matki naszej Natury powinni zostać przeklęci i wymazani z pamięci naszego gatunku bo są głupcami którzy nienawidzą życia.

niedziela, 5 maja 2019

BRUDNE RĘCE BOGA

Istnieje pewna sprawa która koniecznie wymaga wyjaśnienia a jest nią kwestia tego jak to się stało że religia chrześcijańska zawojowała cały nasz kontynent i odrobinę pozostałej części świata? Jak to się stało że wyrzekający się jakiejkolwiek formy walki, samozwańczy syn, będącego ponoć samym dobrem Jehowy i jego mutacja judaizmu zwana potocznie chrześcijaństwem zainfekowała jedną trzecią świata? Kiedy popatrzymy na metody za pomocą których ludzie zapoznali się z ,,dobrą nowiną '' to uświadomimy sobie że ci którzy je stosowali mogliby zawstydzić najokrutniejszych siepaczy Hitlera i Stalina. Narzucenie ,,złym'' poganom przez ,,dobrych'' chrześcijan swojej religii zajęło ponad 13 wieków. To oznacza że przez ponad 1300 lat na terenie Europy i obu ameryk odbywało się systematyczne ludobójstwo rdzennych mieszkańców, tych którzy nie chcieli przyjąć ,,pokojowego'' przesłania Chrystusa. Pisząc te słowa przyjmuję optykę chrześcijanina który wierzy w to że Jehowa to samo dobro a siły reprezentowane przez Szatana to samo zło - a więc jak to było? Czyżby ,,tatuś'' z nieba stał się nagle zły? Uważam że istnieją tylko dwa możliwe sposoby w jakie mogło się to odbyć, obie możliwości są niewygodne i wstydliwe dla chrześcijan. Pierwsza możliwość zakłada że zastępy aniołów wcale nie są takie dobre jak się o nich mówi i że Jehowa użył ich do pomocy w dokonywaniu ludobójstwa na sporej części mieszkańców ziemi ale w taką wersję wierzą tylko protestanci i niezbyt rozgarnięci sataniści pokroju żenującego Joy Of Satan którzy w aniołach widzą złych kosmitów. Ale ja tymczasowo przyjmuję punkt widzenia chrześcijanina który zakłada że Jehowa i jego pomiot to czyste dobro więc taką wersję możemy odrzucić. Druga możliwość jest znacznie ciekawsza i w świetle mojej gnozy najbliższa prawdy a mówi ona o tym że Jehowa i jego przydupasy wynajęli kogoś od mokrej roboty bo na tych eunuchów z anielskich zastępów nie mogli liczyć. Jeżeli przypomnimy sobie zawarte w Biblii słowa Jezusa nazywającego Szatana panem tego świata to łatwo możemy się domyślić kogo Jehowa wynajął do mokrej roboty - podobno Szatan zaoferował Jezusowi cały świat za pełny stosunek ale dostał od niego tylko loda z połykiem więc chrześcijaństwo objęło tylko jedną trzecią świata. Następny argument który przemawia za taką wersją wydarzeń to zawarte w apokryfach opisy aniołów które zstąpiły na ziemię bo pożądały ludzkich kobiet. Według tych opisów niebo opustoszało bo ci którzy znali się na sztuce wojny i mechanice podążyli na ziemię do kobiet a w niebie został tylko Jehowa i kilku jego eunuchów - to tak jakby od jakiegoś króla uciekli wszyscy rycerze a pozostała tylko służba i kmiecie. Według różnych apokryfów wśród tych którzy porzucili niebo byli między innymi : Abaddon, Andras,Azael,Azazel,Belial a więc sama elita satanistycznych morderców. Kolejny argument który za tym przemawia to fakt że wszyscy ci którzy przybyli na ziemię to byli specjaliści od wojny i szeroko pojętej techniki, to oni nauczyli ludzi jak wytworzyć broń i jak walczyć. Wniosek z tego płynie taki że wszelka broń która funkcjonuje na świecie została stworzona z inspiracji demonów i jest przez nie kontrolowana zatem każdy kto chce zdobyć potężną broń za pomocą której można podbić sporą część świata musi wejść w układ z Szatanem. Jehowa i siły mu podległe to istoty duchowe których specjalnością są ludzkie emocje zaś siły których symbolem jest Szatan patronują inteligencji,nauce,technice a więc są mocno osadzone w materii -zwłaszcza w dzisiejszych czasach - potyczki boga z Szatanem można by porównać do wiecznej walki serca z rozumem. Uważam że Książę Ciemności mógł wejść w taki układ bo ilość jego wyznawców jest niewielka a on potrafi ochronić i wybawić z kłopotów tych którzy słuchają jego rad więc dba o swoich w każdych czasach. Uważam że cezurą  która wyznaczyła koniec biznesowego układu pomiędzy Jehową a Księciem Ciemności była druga wojna światowa i holokaust. Masakra dokonana przez Niemców na rasie rzekomo wybranej przez Jahwe symbolizuje prawdziwy koniec ery panowania tej religii nad jedną trzecią ziemi. Jedna z tych wersji jest prawdziwa sam wybierz która ale w obu przypadkach Jehowa wychodzi na rządnego krwi obłudnika - ku większej chwale Szatana!

niedziela, 3 marca 2019

KORZENIE ZŁA

Każda osoba poszukująca źródeł narodzin zła jakim jest chrześcijaństwo, która idzie po nitce do kłębka odnajduje na końcu buddyzm. Ideologia ustanowiona przez Budde stanowi prapoczątek wszystkich antyżyciowych religii z chrześcijaństwem na czele. Całe przesłanie Czterech Szlachetnych Prawd Buddy sprowadza się do konkluzji która mówi że życie jest cierpieniem a jedynym sposobem na wyzwolenie się od tego cierpienia jest zaprzestanie jakichkolwiek działań. Buddyzm był pierwszą wielką religią która w tak ostentacyjny sposób żerowała na wszystkim tym co jest w człowieku najgorsze a ich naśladowcy pociągnęli to dalej. Jakim to trzeba być ,,oświeconym mędrcem'' żeby tak jak Budda dojść do wniosku że skoro wszystko co nas spotyka kiedyś się skończy więc to jest powód do użalania się nad sobą i zaprzestania jakichkolwiek działań ?! Uważam że Budda miał mentalność infantylnego nastolatka którego tak bardzo przerażała świadomość przemijania że aż stworzył religię opartą na wyparciu się życia, wychodził z założenia że skoro i tak wszystko kiedyś przeminie to po co się starać? Wygląda na to że ten facet musiał mieć ciężkie zjazdy po wytrysku i był jak te kobiety które płaczą po orgazmie. Wszystkie religie które jako swoich świętych przedstawiają ascetów, fakirów i pustelników żyjących w oderwaniu od społeczeństwa wzięły swój początek właśnie od Buddy. Najlepszy kontynuator dzieła Buddy Jezus Chrystus wzniósł ową patologię na jeszcze wyższy poziom bo był bardziej mizantropijną mendą niż jego poprzednik. Budda wszelkie działania zgodne z naturą człowieka uznawał za źródło cierpienia a Chrystus te same działania określał jako manifestacje metafizycznego zła za które należy odpokutować. Buddyzm, hinduizm, chrześcijaństwo i islam to religie które swoją popularność zawdzięczają temu że hołubią w człowieku jego największe słabości gnuśność, wygodnictwo i tendencję do użalania się nad sobą. Starożytni mędrcy wiedzieli że gnuśność, wygodnictwo i użalania się nad sobą to najgorsze trucizny które zabijają ludzkiego ducha więc walczyli przeciw nim za pomocą dyscypliny, sportu,filozofii i sztuki kształtując cywilizacje Babilonu,Egiptu,Sparty czy Rzymu które do dziś pozostają wzorowymi przykładami wzniesienia się ludzkiego ducha na wyżyny swoich możliwości. Ale zasady które leżą u podstaw powstania każdego wielkiego imperium w dzisiejszych czasach nazywane są faszyzmem i zwalcza się je jako największe zagrożenie dla cywilizacji chrześcijańskiej. Ludzie którzy wcielają w życie ideały Buddy i Chrystusa to  aspołeczni nieudacznicy którzy w swoich pustelniach, klasztorach i jaskiniach wegetują w oczekiwaniu na oświecenie. Często tych ,,świętych mężów '' nawiedzają kuszące ich demony które - tak naprawdę - są głosem ich podświadomości i magicznego geniuszu który chce nimi wstrząsnąć mówiąc : obudź się , marnujesz życie! Zrób coś! Pisz, maluj lub chociaż zrób dziecko! Ale oni twardo krzyczą : odstąp demonie! i dalej wegetują niszcząc swoje życie bo dla nich ideałem jest Jezus. To przerażające że w naszej Europie która zrodziła heroiczne cywilizacje Grecji, Rzymu,Celtów i Wikingów największym wzorem do naśladowania jest nawiedzony żyd Jezus. Chcesz trafić do nieba? Bądź jak Jezus! Odrzuć życie, wegetuj, bądź pasożytem który żeruje na współczuciu innych a na końcu daj się zabić w jakiś idiotyczny sposób a spełnisz wszystkie ideały zbawiciela. Budda i Jezus dwa wcielenia najgorszych cech ludzkości które dopełniają się niczym dwa obijające się o siebie pośladki spomiędzy których wypływa cuchnąca brunatna ciecz którą oni nazywają zbawieniem. (Tytuł zaczerpnąłem z mojej ulubionej kasety zespołu Besatt.Hail Satan!).

DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ

W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...