Zwięzłe refleksje na temat satanizmu, magii i życia pisane z punktu widzenia satanizującego gnostyka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bafomet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bafomet. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 maja 2024
OKULTYSTYCZNA ZOOFILIA
Każdy szanujący się satanista powinien mieć świadomość tego, że kozioł jako symbol Diabła jest błędem i został nam narzucony przez naszych judeo-chrześcijańskich wrogów. Osoby które czczą Diabła pod postacią kozła zaprojektowanego przez Leviego albo LaVeya, to ludzie którzy padli ofiarą oszustwa. Levi był chrześcijaninem który nigdy nie uprawiał żadnej formy magii, tylko pisał książki na ten temat, które zostały w całości przez niego zmyślone - imię i wizerunek Bafomet to produkt jego fantazji a nie magicznej gnozy. LaVey był głupcem który bezrefleksyjnie przyswoił zmyślenia Leviego i dorobił do nich ideologię; albo był oszustem, który świadomie wprowadzał w błąd swoich zwolenników używając głupawego emblematu z wizerunkiem kozła i hebrajskim napisem: Lewiatan. W obu przypadkach mamy do czynienia albo z głupotą, albo ze świadomym oszustwem - jeżeli jednak zakładamy, że obaj panowie byli inteligentnymi mężczyznami, to świadome oszustwo wydaje się być najlepszym wytłumaczeniem. Chociaż miłośnicy kozłów na przestrzeni lat spłodzili sporo pism w których zawarli swoje interpretacje symbolu głupawego bydlęcia z którym się obnoszą, to nie zmienia faktu że błądzą. Używanie symbolu kozła to ciągłe błądzenie w kręgu głupawej mitologii żydochrześcijańskiej z której on pochodzi. Kozioł nie jest symbolem satanistycznym tylko żydowskim - kozioł to symbol zwierzęcia ofiarnego na które żydzi zrzucali swoje grzechy, niecne występki i zbrodnie. Każdy kto w swej ignorancji czci kozła nieświadomie ściąga na siebie wszystkie zbrodnie które popełniają żydzi; bo magia działa właśnie w taki sposób; bo kozioł - tak samo jak owca - jest zwierzęciem ofiarnym. Dostrzeganie w wizerunku kozła symbolu siły i mądrości to taki sam absurd jak dostrzeganie symbolu miłości w krzyżu, który jest narzędziem tortur - zaiste trzeba posiadać iście chrystowierczą umysłowość by utrwalać taki gwałt na rozsądku. Skoro chrześcijanie uważają się za owczarnie a swoich kapłanów nazywają pasterzami, to czciciele kozłów;które tak samo jak barany są rzeźnymi bydlętami; za bardzo się od nich nie różnią - po prostu dali sobie wmówić, że czarne jest białe ku chwale Jehowy żydowskiego bożka wojny. Satanisto pamiętaj: wywyższanie jakiegokolwiek zwierzęcia to afront dla naszego człowieczeństwa.
sobota, 27 lipca 2019
BAFOMET
To zabawne że na temat żadnego innego demona nie napisano tylu kłamstw i głupot co na temat Bafomet ale to pewnie wina tych okropnych Templariuszy. Wyjaśnijmy sobie jasno Templariusze nie byli satanistami i nigdy nie czcili Bafomet, co więcej każdy kto zagłębi się w temat dosyć szybko zda sobie sprawę z tego że opowieści mówiące o rozbiciu zakonu, torturowaniu i zabijaniu jego rycerzy to literacka fikcja spreparowana na potrzeby samych Templariuszy. Prawda jest taka że Templariusze zmienili nazwę na Zakon Maltański i za zgromadzone skarby założyli własne państwo dzisiaj znane jako Malta, ot i cała historia. Niestety dzięki bajkom o Templariuszach czczących diabła wielu niekompetentnych ludzi pisze głupoty o Bafomet. Kolejny ancymon od którego wielu ludzi czerpie informacje to Eliphas Levi, absolwent seminarium duchownego, człowiek który nigdy nie praktykował żadnej formy magii bo religia mu tego zabraniała. Levi był zafascynowany okultyzmem i przyjaźnił się z prawdziwymi magami od których czerpał wiedzę do swoich książek ale jego własne intelektualne spekulacje mocno zniekształciły niektóre informacje które uzyskiwał od przyjaciół. Ale muszę przyznać że zaprojektowany przez niego wizerunek Bafomet jest dość bliski prawdy bo można czasem ujrzeć tego demona w podobnej formie, zwłaszcza na astralnym sabacie. Pamiętam że kiedy zasnąłem po swoim pierwszym rytuale do Bafomet to uzyskałem stan świadomego śnienia w którym po opuszczeniu ciała zobaczyłem po środku swojej sypialni ogromnego kozła którego rogi przebijały sufit, miał żółte oczy, sylwetkę zbliżoną do ludzkiej, całą pokrytą ciemno brązowym futrem a wokół niego tańczyły i śpiewały dziwaczne postacie. Bafomet to dusza Ziemi to z niej się wszystko wyłania i do niej wszystko wraca. Każdy szanujący się okultysta wie że każda planeta i gwiazda posiada swoją duchową świadomość którą można przywołać np. ducha rządzącego mocami Saturna można przywołać pod imieniem Kronos albo Balor w wypadku Ziemi duchem tym jest Bafomet. Bafomet może pomóc w każdej formie magii ale najbardziej pomocna jest w nawiązywaniu kontaktów z duchami natury. Podobno członkowie ONA składają ofiary z ludzi dla - ich zdaniem - krwawej bogini Bafomet, którą czczą pod postacią kobiety trzymającej w jednej ze swoich rąk pochodnie a w drugiej odciętą męską głowę - moim zdaniem taki wizerunek odzwierciedla jedynie szowinizm założyciela tej organizacji w stosunku do przedstawicieli jego własnej płci - dla Bafomet nie można złożyć żadnej ofiary poza swoją uwagą i miłością do niej bo wszystko co jest na Ziemi tylko do niej należy. Rzekoma mroczność Bafomet prawdopodobnie wynika z tego że duch ten potrafi obdarzyć mocą każdy rodzaj magii bo funkcjonuje poza dualizmami ludzkiej moralności. Nie zamierzam się tutaj rozwodzić nad samym imieniem Bafomet którego pisownia i interpretacja jest równie naciągana co historie o Templariuszach, zwłaszcza że ona sama przekazała mi że każdy może a nawet powinien znaleźć własną interpretację dla tej nazwy. Tak naprawdę to każdy kto szczerze kocha i szanuje Ziemię i wszystko to co z niej pochodzi może być nazwany czcicielem Bafomet. Na koniec muszę jeszcze dodać że przydomek ,,Matka Krwii" który stosują w stosunku do niej członkowie Zakonu Dziewięciu Kątów nie ma nic wspólnego ze składaniem krwawych ofiar tylko odnosi się do menstruacyjnego cyklu kobiety bo Bafomet to Wielka Bogini Matka. Agios o Baphomet !
środa, 26 września 2018
POTĘGA SATANIZMU CZYLI O TYM JAK DZIĘKI CZARNEJ MAGII STAŁEM SIĘ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM
Uważam że największa moc satanizmu tkwi w tym że my sataniści nie potrzebujemy wiary.Przedstawiciele innych religii muszą wierzyć w swoich bogów, bez większej nadziei na to że oni w ogóle istnieją i są w stanie im pomóc. We współczesnym sataniźmie każdy szczery wyznawca naszej religii jest w ciągłym kontakcie z wyższymi siłami i dlatego żaden z nas nie musi wierzyć w demony bo one są dla nas realne jak istniejące fizycznie obiekty. Przez ponad 20 lat praktykowania satanizmu i 15 lat uprawiania Magii Chaosu bardzo rzadko miałem okazję widywać demony w fizycznej formie, przybierają one wtedy kształt świetlistych wirów energii o różnych kolorach. W świecie fizycznym np. Flauros przybiera formę dwóch kolumn energii płonących ciemno granatowym ogniem. Bafomet to okrągły wir energii w bogatych odcieniach błękitu i czerwieni a Glasja-Labolas ma barwę lawy lub rozgrzanej stali. Żeby zobaczyć demony wcale nie potrzebujemy magicznego lustra - sztuczka z magicznym lustrem to tylko ściema, koncentrowanie się na ,,magicznym zwierciadle" pobudza nasze ,,trzecie oko" więc wizje które możemy w nim zobaczyć to tak naprawdę obrazy które widzimy okiem umysłu - dlatego ja nie stosuje takich gadżetów po prostu koncentruje się na ,,trzecim oku" i bardzo wyraźnie widzę - w oku umysłu - demona. Każdy praktykujący satanista czuje te siły wokół siebie albo jako uczucie czyjejś obecności albo jako głosy i obrazy w umyśle które dają rady i odpowiedzi na trudne pytania. Większość demonów z którymi mam do czynienia to inteligencje chtoniczne, czyli duchy ziemi - dzięki kontaktowi z nimi wiem że wszystko co żyje na naszym świecie wzięło początek z ducha, więc wszystkie stworzenia a nawet rośliny czy kamienie zawierają w sobie energie duchowe a nawet duchy z nimi związane. Kiedy masz świadomość takich rzeczy wtedy zupełnie zmienia się twoje podejście do świata. Kiedyś miałem taki odruch że zawsze kiedy byłem w złym humorze to chodziłem do lasu i siadałem pod Bukiem który rośnie po północnej stronie mojego domu. Pewnego dnia kiedy byłem wyjątkowo zdołowany postanowiłem wejść na to drzewo, więc wspiąłem się na tego Buka i wtedy poczułem że wszystkie złe emocje które w sobie miałem całkowicie mnie opuściły, czułem spokój, wsparcie i radość. Od tamtego momentu prawie codziennie kiedy spaceruje z psem dotykam tego drzewa wysyłając mu pozdrowienia za wsparcie. Po latach kiedy miałem kontakt z demonem Balamem to on mi wyjaśnił że duch tego drzewa po prostu mnie polubił i daje mi wsparcie. Balam wyjaśnił mi że ziemia, rośliny a zwłaszcza drzewa posiadają wielką moc absorbowania negatywnej energii psychicznej - one potrafią wyssać z nas złe emocje i dobrze się nimi pożywić. Duchy roślin i drzew bardzo lubią Czarnych Magów z tego względu że większość z nas nosi w sobie ducha ziemi a one to czują, dlatego dają nam wsparcie. Nasza planeta jest żywą istotą która pomaga tym którzy są na tyle świadomi by ją uszanować i żyć zgodnie z prawami które ona wyznacza. Żaden szanując się uduchowiony satanista nigdy nie będzie robił sobie operacji plastycznych, wstrzykiwał sobie botoksu lub podobnego gówna dla płytkich, materialistycznych prymitywów którzy widzą tylko świat fizyczny. My wiemy że z biegiem czasu nasze ciała ulegają rozpadowi po którym następuje śmierć i odrodzenie w nowej, lepszej formie lub - jeżeli jesteś za życia potężnym magiem to po śmierci ciała fizycznego dostępujesz Apotheosis czyli wieczności w formie boga/demona który został uwolniony z ram reinkarnacji. Ale kontakt z demonami najbardziej zmienił moje kontakty z ludźmi dzięki wiedzy którą o nich posiadłem. Kiedyś postanowiłem przy pomocy magii zniszczyć człowieka który mi bardzo zaszkodził, więc przywołałem demona Andrasa. Demon ten podyktował mi przepis na stworzenie bardzo potężnej broni magicznej, za pomocą której można zniszczyć człowieka na odległość ale na końcu rytuału powiedział mi: ,,zanim użyjesz mojej broni porozmawiaj z Naberiusem on Ci wszystko wyjaśni." Zrobiłem tak jak mi polecił (bo jak mawiają Magowie Chaosu: ,,kiedy przemawiają bogowie warto ich wysłuchać").Zrobiłem tak jak mi polecił przywołałem mistrza Naberiusa i zapytałem o tą osobę. Naberius pokazał mi dzieciństwo tego człowieka, to co go ukształtowało i co sprawiło że jest taki jaki jest a potem zesłał mi wizję koszmarnej przyszłości która go czeka, więc po zapoznaniu się z tematem całkowicie odpuściłem bo wiem że ta osoba źle skończy a ja nie muszę przykładać się do jej nieszczęścia, więc ,,Miecz Andrasa" nigdy nie został użyty. Czy w jakiejkolwiek innej religii istnieje taka duchowa przewaga i moc?(Oczywiście poza moimi czarnymi siostrami i braćmi czczącymi bóstwa Voo Doo, Santerii, Palo Mayombe?)Pozdrowienia dla La Santa Muerte, Amiazathana, Makalfu i Barona Samedi!!! Czy komuś to się podoba czy nie to prawda jest obleśna jak sterczący fiut w pornosie a mówi ona o tym że jedyna droga do boskości prowadzi przez satanizm, czarną magię i kult demonów.Agios o Satanas!
sobota, 9 czerwca 2018
OFIARA Z CZŁOWIEKA W SATANIZMIE
Zwykle na temat rzekomego składania ofiar z ludzi przez satanistów najwięcej mają do powiedzenia chrześcijańscy kaznodzieje, publicyści i różni przedstawiciele ,,inteligencji' katolickiej. A jak to wygląda naprawdę ? Wedle mojej wiedzy, którą pozyskałem ze świata duchowego, demony nienawidzą ofiar z ludzi . W każdym razie te z panteonu Goecji i te które zamieszkują sfery Klifotyczne, a także dusza Ziemi, czyli Bafomet to siły które sprzeciwiają się składaniu ofiar z ludzi. Dzieje się tak dlatego, że demon dla którego jest ofiara nie może sobie zabrać jej duszy jeżeli ofiara za życia nie zadeklaruje chęci oddania się pod opiekę danego demona. Zabicie chrześcijanina w ofierze np. dla Azazela jest bezsensowne dlatego, że po śmierci dusza tego osobnika zostaje automatycznie przeniesiona do astralnej sfery zamieszkiwanej przez duchy zmarłych chrześcijan i demon nie może mieć nad nią mocy. Generalnie to większość przypadków składania ofiar z ludzi służy wyłącznie do tego żeby adept pokazał swoje oddanie dla przywódcy dokonując ekstremalnego czynu. Ofiara taka umacnia i zaspokaja autorytet guru a nie bóstwa. Od około trzystu lat istnieją pewne czarne loże - także w Polsce min. na górnym i dolnym Śląsku - które praktykują samoofiarowanie. Co kilka lat jeden członek takiej grupy deklaruje się na ochotnika do złożenia ofiary. W dniu panowania demona który jest patronem jego loży popełnia rytualne samobójstwo. Tylko takie ofiary mogą przyjmować demony. Do dzisiaj istnieją takie praktyki ale odbywają się coraz rzadziej. W dzisiejszych czasach najbardziej rozpowszechnionymi kultami wymagającymi ludzkich ofiar są religie czczące Jahwe, Allaha i Santa Muerte. Chrześcijański Jahwe poprzez swój ludzki archetyp Jezusa Chrystusa promuje masochistyczny kult uległosci i samoofiarowania. Jedyny sposób w jaki wyznawca tego bożka może zaspokoić jego wolę to złożenie ofiary ze swojego własnego życia. Jahwe najbardziej zadowolony jest wtedy kiedy wyznawca wiary w niego długo kona w męczarniach taka ofiara najbardziej mu się podoba. W przypadku Allacha do duchowego masochizmu samoofiarowania dochodzi jeszcze aspekt sadyzmu wymuszający na wyznawcach zabijanie innowierców. Tylko zabicie innowiercy plus samobójcze samoofiarowanie potrafi usatysfakcjonować tego bożka. Prawdopodobnie jedynym bóstwem które pomaga swoim wyznawcom składającym ofiary z ludzi jest Santa Muerte (Święta Śmierć ). Jest wiele przypadków ludzi którzy czerpią duże korzyści ze współpracy z tą siłą. Santa Muerte jest bardzo szczególnym przypadkiem to jedyna bogini w która może przyjąć ofiarę z każdego człowieka lub innego żywego stworzenia. W jej przypadku mamy do czynienia z pewnym aspektem energii śmierci który przybrał formę wyizolowanej indywidualnej świadomości - dlatego może przyjąć każdą ofiarę. Santa Muerte jest wysłanniczką bogów azteckich. Należy pamiętać o tym, że sataniści reprezentują interesy demonów na ziemi , dlatego jesteśmy im potrzebni żywi. Tylko z żywego człowieka demon ma pożytek, kiedy umieramy to tracimy moc wpływania na świat materialny więc demony -bez nas żywych - nie mogą zamanifestowac swojej potęgi. Więc żyj i rozwijaj się - dla większej chwały Szatana!
niedziela, 27 maja 2018
MIEJSCA KULTU
Jako gnostyk, wyznaję panteistyczna wizję świata , rzeczywistość, w której funkcjonuję łączy w sobie wymiar duchowy i materialny w jedną -dobrze zgraną -całość.Uważam, że skoro duch przenika całe stworzenie, to wyznaczanie przestrzeni sakralnej mija się z celem .Już od początku mojej przygody z magią podchodziłem ze sporą nonszalancją do odprawianych rytuałów ; tym większe było moje zdziwienie kiedy odnosiłem pożądane rezultaty.Dlatego uważam, że szczera postawa pełnej otwartości na świat duchowy jest dużo ważniejsza od okultystycznych akcesoriów.Większość rytuałów odprawiam na biurku, przy którym na codzień piszę i maluję -stawiam na nim swój składany, przenośny ołtarz, który sam zaprojektowałem i stworzyłem i bez skrupułów odprawiam na nim akty magiczne. Czasami podszepty demonów prowadzą mnie do specjalnych miejsc mocy Kiedy pierwszy raz przywołałem demona Naberiusa, to poczułem nieodparte pragnienie by znaleźć się w pewnym specyficznym miejscu znajdującym się w mojej okolicy. Poszedłem tam, rozłożyłem ołtarz i powtórzyłem inwokację Naberiusa - uzyskując najmocniejszą manifestację tego demona w swoim życiu. Rytuał ten odprawiłem pod wiaduktem kolejowym w Wiśle -Głębcach. Obszar ten jest miejscem mocy idealnie dopasowanym do nekromancji, magii destrukcyjnej i kontaktów z bogami śmierci. Jak mi wyjaśnił Naberius żyły wodne oplatające to miejsce w połączeniu z energią śmierci ; która powstała w skutek tego, że wiele osób odebrało sobie życie w tym miejscu; stworzyły unikalny mikroklimat, który sprawia, że bariera między światem fizycznym a astralna sferą Ziemi jest tutaj cieńsza. Oprócz tego, mam jeszcze jedno miejsce mocy - znajdujące się w lesie nad strumieniem - które wykorzystuję do rytuałów zjednoczenia z Bafomet boginią Ziemi i do pracy z elementami żywiołów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
DEMONICZNA TRZEŹWOŚĆ
W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...
-
Demon Andras to grecki bóg wojny Ares. Słowo Andras w języku greckim znaczy: mężczyzna, wojownik. Demon ten jako pierwszy nauczył ludzi jak...
-
Obecny miesiąc jest bardzo szczególny bo występuje w nim zjawisko Niebieskiego Księżyca, który to - razem z Księżycem Myśliwych - jest najw...
-
W środowisku okultystycznym - szczególnie wśród satanistów i czarnych magów - jest sporo osobników, którzy propagują używanie narkotyków i a...
